Reklama

Nić

Nić

19.03.2018
Czyta się kilka minut
Październik roku 1958.
H

Herbert kończy 34 lata, podczas pierwszej w życiu zagranicznej podróży odwiedził właśnie Prowansję (owocem będzie esej „Arles”) i po powrocie do „obrzydliwego i ra-ko-wa-te-go” Paryża wysyła kartkę do Czapskiego: „Ja tu Panu nagrody funduję, a Pan milczy – Mur. Dobrze!!! Zapisze się w »Pamiętnikach«”. „Zapomina Pan, że jestem tak stary, że już gołąbka nawet własnymi rękami nie umiem, nie mam sił zadusić!” – odpowiada Czapski. Ten gołąbek to oczywiście kryptocytat z „Bajki ruskiej” Herberta, tej o „carze ojczulku”. Role w grze zostały wstępnie rozdane: poeta jako rzekomy „Mecenas i Fundator” malarza, ale też „syn marnotrawny i trochę głupieńki”, jak pisze do niego Czapski, czasem zaś „podkuchenny”; malarz jako starzec (ledwie przekroczył wtedy sześćdziesiątkę...) i Pan Major. Humor i językowe stylizacje kryją prawdziwą serdeczność i wzajemny podziw, a w korespondencyjną rozmowę włączy...

2638

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]