Reklama

Nadzieja w klawiszach

05.01.2007
Czyta się kilka minut
Nie wiem, kto to wymyślił: MEN odgórnie czy terenowi funkcjonariusze z gorliwości. Ale pomysł "godzin wychowawczych" dla uczniów gimnazjów i liceów, przeprowadzanych w zakładach karnych przez ich personel, chwycił. Na razie - jak czytam - w Nowym Sączu. Krakowski areszt śledczy ma wątpliwości, ale "nie odmówi" szkołom, które się zgłoszą. Do nowosądeckiego zakładu chętne szkoły czekają w kolejce. Aprobujący pomysł przypominają, że - chwała Bogu zresztą - uczniowie biorą w tym udział dobrowolnie i za zgodą rodziców. Oglądają też tylko puste pomieszczenia, bez kontaktu z osadzonymi. "Dawno nie widziałam takiego zainteresowania" - chwali jedna z nauczycielek.
W

Właściwie nic tu dziwić nie powinno. Od pewnego czasu panuje atmosfera przypominająca gorączkę: troska o kształtowanie wchodzących w życie obywatelskie jest zmasowana, ujednolicana i sięga po działania, w które najbardziej się wierzy. A do nich należy przede wszystkim strach i dotkliwość represji. Dlatego mamy już ok. trzydziestu tysięcy aresztowanych i bez wyroku, a nawet bez aktu oskarżenia, przetrzymywanych w więzieniach nawet latami. Nawet wpłata poręczenia majątkowego nie daje gwarancji, że sąd odpowie zgodnie z umową: wypuszczeniem na wolną stopę. Przygotowywane projekty zaostrzania wymiaru kar i obniżania wieku odpowiedzialności karnej nieletnich są z tej samej szkoły. A teraz zaczęliśmy młodzieży pokazywać więzienia.

Nie jestem specjalistką od tej dziedziny i nie wiem, czy puste cele i spacerniaki dają wyobrażenie o tym, czym jest egzystencja więźnia...

2992

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]