Mord na nasz koszt

Czyta się kilka minut

Nie pierwszy raz na polskich stadionach dochodzi do bójek - nie kibiców, nawet nie pseudokobiców - lecz zwykłych bandytów. Nie pierwsza to ofiara śmiertelna. Imprezy sportowe muszą być zabezpieczane przez setki policjantów odciąganych na te okazje od innych zajęć. Akcje funkcjonariuszy, zniszczony sprzęt, porozbijane szyby, w końcu opieka medyczna udzielana nie tylko policjantom, ale i ludziom, którzy na dobrą sprawę sami winni są swoich obrażeń. Na to wszystko płacimy my, podatnicy, obywatele, także ci, których ani trochę nie obchodzą losy zespołów i ich nie umiejących grać polskich piłkarzy z marnej II ligi (zresztą również I liga z wyjątkiem Wisły Kraków nie jest wiele lepsza...). I to my, praworządni obywatele państwa, nie czujemy się na ulicach bezpieczni, gdy grasują po nich hordy pijanych dzikusów.

Nic to nie przeszkadza tuzom z PZPN w dobrym samopoczuciu, bo piłkę polską widzą oni wielką. Tymczasem, powiedzmy to wprost, w Polsce nie mamy (ze śladowymi wyjątkami) ani prawdziwych stadionów, ani prawdziwych piłkarzy, ani prawdziwych kibiców. Czyli nie mamy piłki nożnej. Koszty utrzymywania klubów (bo wiele nich współfinansują w różnych formach samorządy) i straty ponoszone przez społeczeństwo nie są warte tego, by dwudziestu dwu facetów mogło sobie od czasu do czasu pobiegać, a kilkuset innych wybijać sobie nawzajem zęby.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2003