Reklama

Morawiecki i Kaczyński w Kijowie: kiedy warto wyjść przed szereg

16.03.2022
Czyta się kilka minut
Jest różnica między pisaniem na Twitterze „jesteśmy z wami” a fizycznym pojawieniem się u czyjegoś boku. Nawet jeśli ze strony polskiej był to także zabieg piarowy, ważne, jak to zapadło w pamięć stronie ukraińskiej.
Jarosław Kaczyński, premier Czech Petr Fiala, premier Słowenii Janez Janša i Mateusz Morawiecki podczas spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i ukraińskimi władzami, Kijów, 15 marca 2022 r. / FOT. HANDOUT/AFP/East News
W

Wizyta w Kijowie trzech premierów, Polski, Czech i Słowenii oraz jednego wicepremiera – który z tego grona był najcięższego kalibru figurą – spotkała się z krytyką. Po pierwsze, że to lansowanie się kosztem ukraińskiej krzywdy, a po drugie, że to działanie mogące dalej nas skłócać z Unią. Wydaje się tym razem, że obie te argumentacje są chybione, przynajmniej jeśli weźmiemy pod uwagę, co jest w tej chwili najważniejsze: odeprzeć moskiewską napaść na Ukrainę.

Nurt w polskiej polityce, którego obecną emanacją jest PiS, od zawsze bywa krytykowany z pozycji „realistycznych” za nadmierne przywiązanie do symboliki, gestów określanych jako puste, zwłaszcza gdy odwołują się do imaginarium z przeszłości, z minionych wojen i poniesionych wtedy krzywd. Ale są chwile, gdy dobrze jest mieć specjalistów od gestów, którzy nie kalkulują ryzyka lub możliwych komplikacji, bo są ich – co bywa...

6279

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]