Publikowane na tych stronach „Mini-opowiadania” (tak je nazwał Sławomir Mrożek w liście do redakcji „TP” datowanym na 25 marca 1992 r.) pojawiły się u nas w 1990 r., opatrywane rysunkami wykonanymi niepowtarzalną Mrożkową kreską.
Przychodziły pocztą do ówczesnego szefa działu kultury, Bronisława Mamonia. Grube koperty z Meksyku, adresowane rozpoznawalnym charakterem pisma. W środku było zwykle kilkanaście krótkich maszynopisów. „Tygodnik” publikował je, wywołując entuzjazm czytelników, nieodmiennie przekonanych, że – choć pisane wiele miesięcy wcześniej na drugiej półkuli – stanowią bieżący komentarz do polskiej rzeczywistości. Wygląda na to, że nadal tak brzmią.
Więcej mini-opowiadań Sławomira Mrożka czytaj na powszech.net/mrozek
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















