Machcewicz oczyszczony z zarzutów

Komisja działająca przy Ministerstwie Finansów uniewinniła byłego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku prof. Pawła Machcewicza i jego zastępcę dr. Janusza Marszalca (na zdjęciu) z zarzutu naruszenia dyscypliny finansów publicznych.
Czyta się kilka minut
 / ADAM WARŻAWA / PAP
/ ADAM WARŻAWA / PAP

Chodziło o niegospodarność, jakiej dopatrzył się jeszcze w 2016 r. wicepremier i minister kultury Piotr Gliński. Mówił wtedy o kosztach dla podatnika rzędu 90 mln zł (m.in. źle przeprowadzona budowa i niewłaściwe zakupy wyposażenia), choć wcześniejsza kontrola NIK-u nie wykazała uchybień. Była to część kampanii na rzecz odwołania Machcewicza przed otwarciem muzeum – politycy obozu władzy nie kryli, że dopiero organizowana ekspozycja na pewno będzie za mało akcentować polski punkt widzenia i będzie mieć zbyt pacyfistyczną wymowę. Muzeum w końcu otwarto w pierwotnie zakładanym kształcie, ale wkrótce potem, kiedy ministrowi udało się zwolnić Machcewicza, nowa dyrekcja zabrała się za modyfikację wystawy w duchu odpowiednim wobec stawianych zarzutów.

„Wierzę, że istota historii, czyli obraz składający się z wielu barw – zainteresuje również zwykłych Polaków. Że patriotyzm nie będzie odwoływał się tylko do czarno-białych kalek” – mówił dwa lata temu w rozmowie z „Tygodnikiem” Machcewicz. Na razie jednak resort kultury woli zamiast dialogu z samodzielnie myślącymi historykami doszukiwać się wydumanych malwersacji. Dlatego też swojej koncepcji wystawy Machcewicz z Marszalcem będą bronili przed sądem – proces, jaki wytoczyli nowej dyrekcji, zacznie się w październiku. ©℗

Czytaj także:

Paweł Machcewicz: Patriota nie czeka na czołgi

Michał Okoński: Dlaczego CBA puka do historyka

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 34/2018