Loyola nie dla każdego

„TP” 23/12
Czyta się kilka minut

Jestem chrześcijaninem i nieraz modlę się w podobnym duchu jak ten w cytowanym przez Marcina Żyłę fragmencie modlitwy św. Ignacego Loyoli („Święty Ignacy zwalnia z pracy”). A jednak gdybym dostał treść takiej modlitwy na skrzynkę pocztową w pracy, uznałbym to za molestowanie religijne i zgłosiłbym (ale nie za pierwszym razem) swojemu przełożonemu jako grożące stworzeniem toksycznych relacji w pracy. Podobnie jest z życzeniami świątecznymi – ludzie zapominają często, że mają to być życzenia, a nie manifest religijności. Wysłanie życzeń „spokojnych Świąt Bożego Narodzenia” do muzułmanów, hinduistów, żydów albo ateistów jest co najmniej wyrazem braku szacunku dla nich, a jeśli jest nagminne mimo informacji, że te osoby sobie tego nie życzą, staje się molestowaniem. Osobom innych religii czy ateistom należy wysyłać życzenia na ich własne święta religijne czy osobiste, a nie na swoje!

Wielu chrześcijan zapomina, iż siłą ich wiary jest osobiste świadectwo (inna sprawa, jak trudno to świadectwo dawać). I że nawrócenie trzeba zacząć od siebie, a nie od innych. Ludzie, którzy molestują innych cytatami z Biblii, gdy ci inni tego sobie nie życzą, wcale nie są dobrymi chrześcijanami, lecz tylko niewolnikami własnych obsesji. W istocie dają w ten sposób antyświadectwo.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 24/2012