Reklama

Legenda i tekst

Legenda i tekst

02.05.2015
Czyta się kilka minut
Kiedy zginęła, miała zaledwie 27 lat. Opublikowała tylko jeden tom wierszy.
U

Utwory pisane podczas wojny w większości przepadły. Ten, który cudem ocalał, zaczynający się od słów „Non omnis moriar”, jest jednym z najmocniejszych świadectw czasu Zagłady w poezji polskiej.
Zuzanna Ginczanka, a właściwie Zuzanna Polina Gincburg, to jednak nie tylko ten sławny wiersz, ironiczno-tragiczna trawestacja horacjańskiego motywu i „Testamentu...” Słowackiego. Urodzona w 1917 r. w Kijowie w rodzinie zrusyfikowanych Żydów, po rewolucji znalazła się w Równem na Wołyniu. Małżeństwo rodziców się rozpadło, Zuzanna wzrastała pod opieką babki Klary Sandberg, właścicielki składu aptecznego. W domu mówiono po rosyjsku, ale Zuzanna wybrała gimnazjum polskie i polszczyznę jako język, w którym będzie pisać. Jako siedemnastolatka zdobyła wyróżnienie w Turnieju Młodych Poetów zorganizowanym przez „Wiadomości Literackie” i zadebiutowała na łamach tego tygodnika. Po maturze...

2960

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]