Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Łatwiej dostać się do nieba

Łatwiej dostać się do nieba

22.08.2017
Czyta się kilka minut
ABP ALFONS NOSSOL: Zamiast słuchać wytworów polityczno-ideologicznych niektórych naszych teologów, posłuchajmy Franciszka.
W Kamieniu Śląskim, sierpień 2017 r. GRAŻYNA MAKARA
A

Artur Sporniak: Jaka jest najmocniejsza strona papieża Franciszka?

Abp Alfons Nossol: To człowiek, który się naprawdę mocno przejął Soborem Watykańskim II i opisem Kościoła jako wspólnoty ludu Bożego. Sobór ogłosił i nakreślił jego program Jan XXIII. Z kolei doprowadził go do końca i zaczął realizować Paweł VI – to był wielki człowiek, papież-cierpiętnik. Jan Paweł I miał niewiele czasu, bo jego pontyfikat trwał miesiąc. Ale kolejni papieże – Jan Paweł II i Benedykt XVI – Soborem żyli i usiłowali go realizować w życiu Kościoła Chrystusowego. I to się w dużej mierze udało.

Jaką najważniejszą zmianę wprowadził Sobór?

Dialog. Kościół zaczął dialogować z ludzkością, także sam z sobą – z całą wspólnotą ludu Bożego. Dialog jest językiem macierzystym ludzkości. Pomaga z wrogów uczynić przeciwników, a przeciwników przekształca w przyjaciół.

Ja...

21530

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dziękuję ! :)

Bardzo dobry artykuł rozbity doniesieniami do polityki. Pokusa ciągłego od lat zawracania na tematy pozbawiające siły wypowiedzi , notoryczne dezorganiziwanie doskonałych artykułów.

Dziękuję za piękny i merytoryczny wywiad.Dał mi wiele do przemyślenia.

Trudne to rozmowy ale jakze optymistyczna puenta ,,wydaje mi sie ,ze latwiej dostac sie do nieba jak do piekla,, i w tym zdanu zawarte sa przepiekne slowa o milosci i milosierdziu Bozym. Piekny wywiad ,szkoda ,ze tak malo naszych ksiezy jest otwartych na nauki Papieza Benedykta . Slowa o pojednaniu obce sa kosciolowi w Polsce.

Trudne to rozmowy ale jakze optymistyczna puenta ,,wydaje mi sie ,ze latwiej dostac sie do nieba jak do piekla,, i w tym zdanu zawarte sa przepiekne slowa o milosci i milosierdziu Bozym. Piekny wywiad ,szkoda ,ze tak malo naszych ksiezy jest otwartych na nauki Papieza Benedykta . Slowa o pojednaniu obce sa kosciolowi w Polsce.

To jak spotkanie w drodze do Emaus. Bogu niech będą dzięki.

Kazde slowo Jak latarnia w mroku.. Bog zaplac!!!!

Kazde slowo to jak latarnia w mroku.. Bog zaplac!!!!

Księże Arcybiskupie, nie czas na eschatologię! Jest nam Ksiądz bardzo potrzebny w tych czasach! Mane nobiscum, quoniam advesperascit, et inclinata est iam dies.

Jest jeszcze nadzieja... Miałem zawsze podobne refleksje, ale w kontakcie z powszechnie spotykanym "modelem nauczania" wyglądały one na oczywistą herezję. Chyba jednak tak nie było. http://camino.zbyszeks.pl/

Właściwi nie powinienem komentować, bo w zasadzie nie mam czego. Z wielkim mozołem przebrnąłem przez tekst. Sprawił to chyba nazbyt wydumany język w nim użyty. Gdy byłem dzieckiem, a przyszło mi spędzać wakacje u Babci, przy niedzielnym obiedzie musiałem zdać jej relację z mszy - nie wzięcie w niej udziału w niedzielne przedpołudnie nie wchodziło w grę. Trzeba było opowiedzieć o czym były czytania i co ksiądz na kazaniu mówił. Nie wiem jak sobie z tym radziłem, dawno to było, jednak dzisiaj mam z tym ogromny kłopot. Po prostu nie łapię co do mnie mówi kaznodzieja. Po prostu tego nie ogarniam ntencji. Wyjątkiem był ksiądz Kaczkowski z puckiego hospicjum, no może jeszcze kilku by się znalazło. Ponoć geniusz ludzki objawia się w umiejętności prostego zrozumiałego komunikowani się z drugim człowiekiem. Niewątpliwie ten dar posiadał JP II a i słuchając Franciszka nie potrzebuje objaśniaczy. Czytanie przekazu, choćby najświatlejszego, z słownikiem wyrazów obcych, z pomocą objaśniacza Goole nie jest inspirujące. Od lat, słuchając listów pasterskich naszych biskupów, zastanawiam się, o co im chodzi i do kogo kierują przekaz. Ten wywiad, jak sadzę kierowany jest do zwykłych ludzi, a nie teologów. Może warto się nieco wysilić i zacząć z nimi dialog rzeczywisty, a nie poprzestać na wydumanym przekazie.

Bo od małego dorastał wśród różnych ludzi,różnych narodowości. Ale w dzisiejszej Polsce, w dzisiejszym Kościele, niewielu go zrozumie, niewielu poprze. Nie ma żadnej siły przebicia. Polskie naziolstwo pod sztandarami włazi do naszych świątyń i budzi dumę, entuzjazm pospólstwa. Także tego w koloratkach. Kłamstwo, nienawiść i pogarda zadomowiła się nad Wisłą. Cóż poradzi jeden Hanys z chrześcijańskim posłannictwem?

"Kard. Kasperowi w ostatnim czasie Kościół także zawdzięcza najbardziej gorącą dyskusję: o wyjątkowej możliwości komunii dla osób po rozwodzie żyjących w nowych związkach. Wiele osób jest zaniepokojonych i zdezorientowanych." Jasne, że są zdezorientowani jak nikt im nie wyjaśnia podstawowych rzeczy! Że współżycie w związku niesakramentalnym jest zawsze grzechem ciężkim, że nie można przyjąć Komunii świętej bez uznania że to jest grzech, bez okazania skruchy, bez okazania woli nawrócenia i walki z tym grzechem! Ludzie myślą, że w niektórych wypadkach Kościół dopuszcza, że można być w związku niesakramentalnym, współżyć a potem spokojnie przystępować do Komunii świętej. To jest oczywiście fałszywa interpretacja nauki Kościoła.

"Dlaczego nasi biskupi nie angażują się w misję jednania Polaków? No właśnie, to jest smutne. Boją się? Myśmy nasze chrześcijaństwo często „upolityczniali”,..." Niestety, część episkopatu nie zachowała koniecznego dystansu wobec polityki i się opowiedziała po jednej stronie sceny politycznej. I teraz ma związane ręce. Jest niezdolna do dialogu, do misji, pojednania Polaków, ale mogą się przynajmniej modlić w tej intencji.

Oczywiście w misję pojednania Polaków mogą się zaangażować media katolickie, w tym oczywiście "Tygodnik Powszechny".

"Co Ksiądz Arcybiskup myśli, gdy widzi pochody nacjonalistów – w mundurach, z symbolami nacjonalistycznymi, z okrzykami szowinistycznymi?" Czyli ci co krzyczą:" Śmierć wrogom Ojczyzny!" A ci wrogowie to: Żydzi, muzułmanie, komuniści, postkomuniści, lewacy, zdrajcy, Polacy drugiego sortu itd.? Cóż, to są ludzie nakarmieni przez innych i to w tym kraju kłamstwem i nienawiścią....

Piękny tekst o Nadziei. Dla Wszystkich.

Jak dobrze w tych niespokojnych czasach przeczytać madre i kojace slowa ksiedza arcybiskupa.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]