Reklama

Wydanie specjalne TP "Smak wolności"

Kuriozum w Muzeum

Kuriozum w Muzeum

20.05.2019
Czyta się kilka minut
W Muzeum Narodowym w Warszawie otwarto wystawę 17 dzieł Leonarda da Vinci, a dokładniej: ich cyfrowych reprodukcji.
W

Wystawy oryginałów tych prac nie dałoby się zorganizować w żadnym muzeum na świecie (nie tylko dlatego, że jest tu „Ostatnia wieczerza”, czyli fresk). Muzeum Narodowe nie miało w planach wystawy na 500-lecie śmierci Leonarda (i nie musiało jej robić!). Przygotowanie poważnej ekspozycji wymaga kilkuletnich przygotowań, a jedno z najważniejszych muzeów w kraju powinno wyznaczać wystawiennicze standardy. Tymczasem urządzono dość kuriozalny pokaz, na który nie zdecydowałaby się żadna poważna europejska instytucja muzealna.

Wystawa pod szumnym tytułem „Leonardo. Opera Omnia” pokazuje stosunek nowego dyrektora muzeum Jerzego Miziołka do publiczności: uważa on zapewne, że Polki i Polacy nie potrafią odróżnić poważnej wystawy od jej podróbki. Pokaz reprodukcji Leonarda, podobnie jak wcześniejsze decyzje dyrektora i jego cenzorskie zapędy, świadczą o całkowitym niezrozumieniu funkcji Muzeum Narodowego oraz braku podstawowych kompetencji muzealniczych. O słabym przygotowaniu Jerzego Miziołka do kierowania tak poważną instytucją Ministerstwo Kultury wiedziało, a jednak został jej dyrektorem. I spełnia się czarny scenariusz: za kadencji Piotra Glińskiego kolejne ważne dla kultury miejsce zaczyna spadać w niebyt. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk sztuki, dziennikarz, redaktor, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Laureat Nagrody Krytyki Artystycznej im. Jerzego Stajudy za 2013 rok.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dokładnie tak!!! Dodajmy, ze reprodukcji jest słownie dwie (tyle dostrzegłam w hallu na piętrze idąc na pokaz rzeźb Augusta Zamoyskiego:))), w tym "dama z gronostajem" w rozmiarach kilkakrotnie przekraczających rozmiary oryginału:))) Cóż można dodać do recenzji Redaktora...Pan Miziolek wkroczył na salon warszawskiego Muzeum Narodowego pod hasłami w opozycji do dr Grypsona, swego poprzednika: zadnej sztuki XX-wiecznej i współczesnej, zato wystawy rocznicowe ku czci Leonarda i Rembrandta (ciekawe, jakie reprodukcje holenderskiego mistrza zawisną:))) Postanowił też za przykładem swych mocodawców "wstać z kolan" obwieszczając, ze August Zamoyski, którego kolekcja rzeźb została zakupiona przez pana Glińskiego za nieznana i starannie ukrywaną kwote euro, rzeźbiarzem wielkim był, bo na miare Michała Aniola. Chyba nawet nie on to wymyślił, ale marszałek Kuchciński, w imieniu którego odczytał pismo gratulacyjne...Sławomir Siwek. Czy ktoś pamięta Sławomira Siwka? O kręgu działaczy z Porozumienia Centrum mówił w swoim czasie Michnik jako o "spoconych chamach":))))
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]