Niewidoma przyjaciółka Mirona Białoszewskiego – tyle zapewne, jeśli w ogóle coś, wie o niej przeciętny czytelnik. A przecież w kręgu Białoszewskiego znalazła się przekroczywszy już pięćdziesiątkę. Debiutowała późno, ale z perspektywy lat (i kolejnych publikacji) widać, że nie można jej sprowadzać tylko do epizodu w biografii wielkiego poety: sama była osobowością i pisarką nietuzinkową. Czego przekonująco dowodzi ta książka.
Justyna Sobolewska, autorka bardzo udanego portretu Kornela Filipowicza, tym razem podjęła się zadania bodaj trudniejszego. Trudniej bowiem pisać o kimś bliskim – a Jadwiga Stańczakowa (1919-1996) była jej babką. Biografistka staje się więc zarazem archeolożką tajemnic rodzinnych i eksploratorką własnej pamięci, co wymaga przełamania barier emocjonalnych i nabrania dystansu. I to się udało.
Poznajemy historię rodziny Strancmanów, zasymilowanych Żydów – rodzice Jadwigi Abram (Adolf) i Maria z Weinfeldów przeżyją wojnę dzięki pomocy zięcia, Zdzisława Stańczaka. Postępująca choroba oczu ograniczy zawodowe, dziennikarskie plany Jadwigi. Spotkanie z Białoszewskim pomoże jej się twórczo otworzyć, wyjść do świata. Był dla niej, pisze Sobolewska, najważniejszą osobą, jaką spotkała w życiu, i największą miłością. „Taka para: homoseksualista i starsza, samotna kobieta. Gotowa na każdą przygodę tramwajową i nocne eskapady. Gotowa rzucić wszystko i siadać do nagrywania, bo Miron wpadł w dobrej formie, »rozpisany«”. Powstaje „Dziennik we dwoje”, ale też inne wspólne przedsięwzięcia. W 1979 r. ukazuje się pierwszy zbiór wierszy Jadwigi, a w 1982 r. „Ślepak” – niedawno wznowiony tom jej prozy.
Potem przychodzą kolejne dramatyczne epizody depresji. Poszukiwania duchowe, prowadzące w różne strony, medytacje poszerzające świat wewnętrzny. I poetycka eksploracja doświadczenia niewidzenia, pamięci kolorów czy sukienek, testowanie formy haiku.
Niektóre fragmenty „Jadwigi” przypominają seans spirytystyczny. Praca nad książką toczy się na Hożej, gdzie mieszkała bohaterka, a także do śmierci w 1976 r. Adolf Strancman. Gdzie znajdują się teczki z papierami i pudła z kasetami magnetofonowymi. 27 grudnia 2023 r. autorka czyta zdania zapisane dokładnie pół wieku wcześniej: „W moim pokoju stoi spora choinka, bo dorobiłam się półtorarocznej wnuczki. Rośnie więc przyszła adresatka tych wspomnień”. A na jednej z kaset słychać głos małej Justyny...

Justyna Sobolewska JADWIGA. OPOWIEŚĆ O STAŃCZAKOWEJ, Wydawnictwo Znak, Kraków 2024, ss. 316.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















