Ks. Boniecki czyta Fredrę!

W podwójnym świątecznym wydaniu „Tygodnika Powszechnego” 51–52/2013 znajdą Państwo wyjątkowy upominek – nagranie „Trzy po trzy”, pamiętników Aleksandra Fredry z czasu wojen napoleońskich, w niepowtarzalnym wykonaniu ks. Adama Bonieckiego.
Czyta się kilka minut
 /
/

Nagranie zostało przygotowane we współudziale Radia Kraków.

Któż lepiej niż ks. Adam Fredro-Boniecki herbu Bończa będzie potrafił zinterpretować pełen dowcipu i satyry wyjątkowy styl Fredry-poety, przy okazji wyjaśniając, co – oprócz nazwiska – łączy obu panów?


Wydanie specjalne „TP” z audiobookiem zawierającym fragmenty utworu w sprzedaży już od 18 grudnia.


Aleksander Fredro: „Chcąc wyrazić doskonałość jakowej czynności, mówią zwykle: Zrobił to lub owo jak król! Ale źle mówią ci, co tak mówić zwykli, bo nie tylko król, ale cesarz i król w jednej osobie wymierzył, strzelił i... chybił. Kula padła przed linią nieprzyjacielską. Utrzymują wprawdzie niektórzy, że dobrą dał dyrekcję... Być może... ale ja, nie rezonując jako artylerzysta powiadam simpliciter, com widział, że Jego Cesarska Mość spudłowała na piękne”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 49/2013