Ks. Andrzej Bardecki: zawsze jest inaczej

Dobry ksiądz, sprawny dziennikarz i wypróbowany przyjaciel.
Czyta się kilka minut

Bohater, który jako ochotnik wyjechał na roboty do nazistowskich Niemiec, żeby jako ksiądz nieść pomoc pracującym tam Polakom, a potem trafił do obozu koncentracyjnego; rzecznik odnowy Kościoła, pionier ekumenizmu i... radiesteta. Bezkompromisowy w sprawach podstawowych - np. podczas pracy nad głośnym artykułem o "Milczeniu Piusa XII", czyli stosunku papieża do Zagłady Żydów - i uroczy w codziennych relacjach. Jak pisał o nim Jerzy Pilch w jednym z publikowanych na łamach "TP" felietonów, "może to bluźnierstwo, ale gdy patrzę na niego przez tę szparę w boksie, gdy patrzę na niego, jak z dziwnym uśmiechem przegląda gazety, odnoszę wrażenie, że jego nie tylko Pan Bóg lubi.

Do niego musi mieć słabość całe niebiańskie podziemie, muszą go lubić jakieś dawno zdegradowane pogańskie bóstwa i dobre duszki, on musi mieć z tym światem rozległe i poufne kontakty".

Księdza Andrzeja Bardeckiego nie ma z nami od dziesięciu lat - ale pamiętamy o nim, i chcemy o nim pamiętać.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2011