Reklama

Kolej na Białoruś

Kolej na Białoruś

06.02.2005
Czyta się kilka minut
Papież, podczas spotkania z młodzieżą ukraińską 26 czerwca 2001 r., powiedział: “A jeżeli droga okaże się stroma, jeżeli droga wierności Ewangelii okaże się bardzo wymagająca, ponieważ będzie wymagać ofiar i odważnych decyzji, przypomnijcie sobie to nasze spotkanie". Przytoczyła je w felietonie Ewa Szumańska (“TP" nr 51/04). Długo czekałem, aby ktoś skierował znowu naszą uwagę na tamtą pielgrzymkę, bo korzenie Pomarańczowej Rewolucji tkwią chyba właśnie w niej. Tam młodzi Ukraińcy mogli zobaczyć, jak dużo ich jest, poczuć jedność i potęgę.
W

W Pińsku od dawna w kablówce kanał ukraiński był jednym z popularniejszych. Gdy toczyła się debata telewizyjna między Juszczenką i Janukowyczem, “przypadkowo" przepadł w nim dźwięk. A gdy wybory wygrał Juszczenko, wyłączono go. Z punktu widzenia białoruskich ideologów to raczej logiczne. Chyba właśnie dlatego, gdy białoruska opozycja przyjechała do Kijowa, aby podtrzymać walkę z komuną i krzyczeć na Placu Niepodległości: “Dzisiaj Kijów, jutro Mińsk", w pierwszej chwili pomyślałem, że to tylko pobożne życzenia. Ale przecież jeszcze latem nikt nawet nie marzył o Pomarańczowej Rewolucji, a jednak - stało się. A zburzenie muru berlińskiego? Jeżeli Ukraina wybrała orientację na Zachód, i Białoruś jeszcze nie jest stracona.

Chyba wiem, co będzie dalej: dalsze naciąganie drutu kolczastego na granicy białorusko-ukraińskiej (podobnie jak to się stało na granicy z Litwą i Łotwą), wprowadzenie wiz między naszymi krajami. Białoruś będzie podobna do półwyspu. A może kiedyś ten półwysep stanie się “wyspą wolności otoczoną przez wrogów"? Żeby do tego nie doszło, mam nadzieję doczekać w Mińsku i Grodnie spotkania setek tysięcy Białorusinów ze starym i schorowanym, ale jakże mężnym człowiekiem, który urodził się w Wadowicach.

ALEKSANDER SIEMIONOW (Lida, Białoruś)

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]