Reklama

Kirgizja: rewolucja październikowa

Kirgizja: rewolucja październikowa

12.10.2020
Czyta się kilka minut
ALEXEY MAISHEV / AFP / EAST NEWS
N

Nie wolne wybory, lecz rewolucje stają się najpowszechniejszym sposobem wymiany władzy w Kirgizji, mieniącej się dumnie oazą demokracji w Azji Środkowej (regionu, który uchodzi za kolebkę satrapii). Kirgizi właśnie obalili rząd po raz trzeci w ciągu ostatnich 15 lat.

Pierwszy bunt – w 2005 r., przeciw Askarowi Akajewowi (pierwszemu prezydentowi niepodległego kraju) – okrzyknięto „rewolucją tulipanów”. Drugi, pięć lat później, przeciw kolejnemu prezydentowi, Kurmanbekowi Bakijewowi, ochrzczono „rewolucją kwietniową”. Najnowszy otrzymał imię „rewolucji październikowej”.

Tym razem poszło o sfałszowane wybory parlamentarne, w których wyniku poselskie mandaty prawie w całości miały przypaść partiom popierającym urzędującego od trzech lat prezydenta Sooronbaja Dżeenbekowa. Następnego dnia po ogłoszeniu wyników tłum zwolenników opozycji wdarł się do budynków rządowych i przegnał Dżeenbekowa.

Wybory zostały unieważnione, prezydent z ukrycia ogłosił stan wyjątkowy, a sprawy bezpieczeństwa przekazał wojsku. Zapowiedział też, że ustąpi z urzędu, jeśli buntownicy wybiorą nowe władze. W minioną sobotę, po kłótni i zamieszkach, październikowi rewolucjoniści wybrali na premiera 51-letniego Sadyra Żaparowa (na zdjęciu, przyjmuje gratulacje), uwolnionego z więzienia. Przejmie on urząd głowy państwa, jeśli Dżeenbekow zdecyduje się go złożyć. Warto dodać, że z czterech dotychczasowych prezydentów tylko trzeci, Ałmazbek Atambajew, ustąpił dobrowolnie. ©


CZYTAJ WIĘCEJ W AUTORSKIM CYKLU WOJCIECHA JAGIELSKIEGO "STRONA ŚWIATA" >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Reporter, pisarz, były korespondent wojenny. Specjalista od spraw Afryki, Kaukazu i Azji Środkowej. Ponad 20 lat pracował w GW, przez dziesięć - w PAP. Razem z wybitnym fotografem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]