Julia Hartwig: Adwent

To wcale nie jest zwyczajne oczekiwanie
Czyta się kilka minut

bo naznaczony już z góry jego kres

To jest oczekiwanie jak łagodny sen

niezamącony niepewnością lub trwogą

czekanie opiekuńcze

nie znające zawiści ani trwogi

czekanie pod strażą grudniowych jutrzni

rozświetlonych bladym światłem świecy

Nie znające słów a nawet muzyki

spragnione milczenia

Tkwi w nas tak głęboko że nie przeszkadza mu

ani melancholia ani codzienna krzątanina

To jak czuwanie przy łóżku tego

któremu po zmęczeniu należy się spokojny odpoczynek

To czuwanie nad brzemienną Panną

bo wiadome jest od wieków że urodzi Syna

który ma nam przynieść pokój

Oczekiwanie na świt

Kiedy na samym szczycie lodowatej zimy

rozbłyśnie nieziemskie światło

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 51-52/2003