Reklama

Jest miejsce u mnie

06.12.2021
Czyta się kilka minut
ANNA ALBOTH, aktywistka: Słowo „push-back” było niezrozumiałe. Szukając zastępstwa, doszliśmy do wniosku, że „wywózka” i „łapanka” oddają to, co się dzieje na granicy. Nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie.
Anna Alboth podczas udzielania pomocy grupie z Konga, las niedaleko Lipska w powiecie augustowskim, 12 października 2021 r. / THOMAS ALBOTH
M

MARCIN ŻYŁA: Z czym się budzisz rano?

ANNA ALBOTH: Pierwszy raz jest mi naprawdę ciężko. Mój telefon jest włączony prawie non stop od sześciu lat. Dzwonią ludzie z gór na granicy bośniacko-chorwackiej albo ci, którzy dopływają do Włoch. Pytają, kto mógłby im pomóc. Widziałam, jak wyciąga się ludzi z morza.

I nagle ten mój temat – uchodźcy i migranci – zaczyna się dziać w moim kraju. Nie myślałam, że to mnie tak dotknie.

Jak myślisz, dlaczego?

Ciągle się zastanawiam. Czy chodzi o to, że strażnik graniczny, gdy upycha w samochodzie kolejne dziecko, mówi w moim języku? Że to głębiej trafia w serce, gdy rozmawiam z nim po polsku? A może o to, że pamiętam brutalne push-backi na granicy bośniacko-chorwackiej? Pytałam wtedy przyjaciół stamtąd: „Czemu nie jesteście z uchodźcami w górach? To wasz kraj tak postępuje”. Byłam jednak kimś z...

21189

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]