Jerzy Ficowski: Wiersze

List do Paraego
Czyta się kilka minut

Obcy temu co jest

bliski temu co bywa

przez przesąd snów przesądzony

ja jednokrotny Ten a ten

nie jestem z sobą po imieniu

mówię o mnie

z dystansem Ja

Poza tym jeszcze

tylko ty

któryś jest wszyscy

moje lustro bliźniacze

zgasłe we wczesnym dzieciństwie

moja ciemna gwiazdo

pozwól mi do ciebie

po imieniu

po ateńskorzymsku

mój Paraego

żebyś mi był osobny

żebyś mi był wspólny

żebyś poróżnił mnie ze mną

1971

Drogowskaz

chwile chwile tyle ich

wygładzone odległością

wyległy z czasu

poza swoją godzinę

już zanurzone tylko w sobie

tam ich obecność

jeszcze się w nich tli

aż ustaje

tam do nich idę

przez niepokoje

amfilady moje

w przeciągu ciemności

wolny od sprzysiężenia

czasów i miejsc

tam się wspinam do nieba

po schodach

stopniowania ciszy

tam tłumiąc w sobie

kolor za kolorem

bez żalu się pada

jak śnieg

1973

Filleborn czyli ciągłość dziejów

Biedny bracie Filleborn

tutejszy do szpiku kości

kolego po piórze Adama M.

spotkajmy się

po latach stuiluś

na rogu Miodowej i Koziej

na mansardzie gruźliczej

w przywiezionym z Otwocka

twoim sztucznym lesie

ty po poległym listopadzie

ja po poległym sierpniu

nie pytaj co nowego

wszystko po staremu

1974

Seweryn Filleborn - żył krótko (1815-1850)

w Warszawie i pisywał wiersze.

Kiedy pożółkły zielone granice

Kiedy pożółkły zielone granice

a na niebiosach rozstawiono

strażnicze wieże chmur

została mu jeszcze

głębokość

przywiązał sobie do szyi

kamień ratunkowy

i przemilczały go ryby

a ty mój ja

nabrałeś wody w usta

pijesz milczenie po nim

Ty mój ja

nie idziesz na dno

wiesz że nie ma dna

unosisz się bez uniesienia

na płytkiej powierzchni

wysoko nad górą Ararat

po wierzchołek zbawienia

zatopioną w głębi

1970-74

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2004