Reklama

Ładowanie...

Jak pożyjesz, to będziesz wiedziała

14.12.2014
Czyta się kilka minut
Zofia Wielowieyska: Słowo „miłość” jakoś mi nie leży. Zdewaluowało się. Za często pada w głupich kontekstach.
Zofia Wielowieyska Fot. Mikołaj Grynberg
J

JUSTYNA DĄBROWSKA: Pani się bardzo broniła przed tą rozmową.

ZOFIA WIELOWIEYSKA: Broniłam się, bo trudno ująć w słowa rzeczywistość tak, by była prawdziwa. Człowiek widzi zawsze tylko jej część.

Mnie jednak ciekawi Pani doświadczenie. Ma Pani siedmioro dzieci, 25 wnuków, prawnuczki. Połowa Falenicy to wy...

Tak się jakoś złożyło.

Jak Pani sobie radziła z tyloma dziećmi? Skąd brała siły?

Owszem, mamy trochę więcej dzieci, niż żeśmy planowali, ale – niewiele więcej (śmiech). Kiedy dzieci były małe, pomagała mi moja mama.
Wie pani, ja sama byłam wychowywana bardzo na spokojnie. Miałam fajne dzieciństwo i to jest moje najważniejsze wsparcie, bo dobre dzieciństwo procentuje. Potem się zaczęła siurpryza z wojną, było mnóstwo przeżyć, ale jakoś szczęśliwie przez nie przeszliśmy....

14653

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]