In vitro. Spiesz się powoli

Dopóki nie ma prawa, dopóty wszyscy skazani są na błądzenie. W kwestii zapłodnienia pozaustrojowego jest ono dziś nieuchronne. Tak naprawdę nie wiadomo, co można, a czego nie. Nie wiedzą tego ani lekarze, ani pacjenci, ani prawnicy.
Czyta się kilka minut

Pomocna nie jest sejmowa ustawa z 2005 r., której przepisy nie stosują się do in vitro, ani europejska konwencja z 1997 r., której nie ratyfikowaliśmy. Wypełnieniem luki prawnej ma być nowa ustawa, której projekt przygotowało Ministerstwo Zdrowia.

Dotyczy ona zarodków uzyskanych drogą zapłodnienia pozaustrojowego. Zakazuje klonowania reprodukcyjnego, nie dopuszcza eksperymentów naukowych na embrionach, choć zezwala na klonowanie terapeutyczne. Procedura in vitro ma być przeprowadzana w ośrodkach licencjonowanych i dotyczyć tylko osób niepłodnych. Dozwolone ma być m.in. tworzenie nadliczbowych embrionów oraz selekcja komórek rozrodczych i wadliwie rozwijających się zarodków. Zakazane zostanie zapłodnienie post mortem, dopuszczalne zaś zamrażanie komórek rozrodczych i - za zgodą dawców gamet - zarodków uzyskanych in vitro. Kriokonserwacja gamet znajdzie się w gestii ośrodków leczenia niepłodności, zamrożone zarodki będą przekazywane do banków tkanek i komórek. Dziecko urodzone w wyniku adopcji zarodkowej lub powstałe z nasienia pochodzącego od obcego dawcy nie będzie mogło rościć praw do poznania rodziców genetycznych.

Proponowany przez ministerstwo projekt wydaje się krokiem zbyt szybkim i za dalekim. Nie do końca wiadomo, jak pogodzić zakaz eksperymentów na embrionach z możliwością klonowania terapeutycznego. Brak wyraźnego sprzeciwu wobec tworzenia hybryd ludzko-zwierzęcych. Nie wiadomo, w jaki sposób normować relacje między dzieckiem poczętym in vitro a jego biologicznymi i genetycznymi rodzicami - a to jeszcze nie wszystkie problemy.

Może warto zwolnić. Najpierw ratyfikować Europejską Konwencję Bioetyczną. Nastepnie powołać Narodowy Komitet Bioetyczny, składający się z ekspertów w dziedzinie medycyny, etyki i prawa, który zająłby się przygotowaniem ustawy o in vitro. Może zamiast skakać w siedmiomilowych butach, zacząć działać powoli, rozważnie, a zarazem skutecznie?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2008