Horyzont życia

RYSZARD HOROWITZ, fotograf: Cała nasza przeszłość okazuje się fantazją... Sami nie wiemy, co się zdarzyło naprawdę. Ile jest w naszych wspomnieniach prawdy, ile snu?

Reklama

Ładowanie...

Horyzont życia

23.04.2018
Czyta się kilka minut
RYSZARD HOROWITZ, fotograf: Cała nasza przeszłość okazuje się fantazją... Sami nie wiemy, co się zdarzyło naprawdę. Ile jest w naszych wspomnieniach prawdy, ile snu?
Ryszard Horowitz / MONIKA SZAŁEK / ANYWHERE
J

JUSTYNA DĄBROWSKA: Co Pan widzi z tego miejsca w życiu, w którym Pan teraz jest?

RYSZARD HOROWITZ: Cofam się do przeszłości. Za bardzo – i martwi mnie to. Może dlatego, że ostatnio jest wiele moich retrospektywnych wystaw, a zdjęcia są w jakimś sensie dziennikiem, zapisem chwil? Nic dziwnego, że przywołują różne skojarzenia, czy tego chcę, czy nie. Poza tym dzieci się starzeją. (śmiech) Niedawno zostałem po raz pierwszy dziadkiem i to dopiero mnie dobiło! (śmiech)

Taki żywy dowód upływu czasu.

Właśnie. Dopóki człowiek fizycznie czegoś nie doświadczy, może główkować, ale fakty nieodwracalnie stawiają go na nogi.

Często Pan myśli o przemijaniu?

O tak. Z wiekiem czas strasznie szybko leci. Potwornie. Myślę o jakiejś sytuacji, która wydawała się mieć miejsce niedawno, a tu się okazuje, że to było dziesięć lat...

25712

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]