Reklama

Homoerotyczne spojrzenia i polityka

Homoerotyczne spojrzenia i polityka

22.06.2010
Czyta się kilka minut
Czy powstała wystawa bezpieczna i przewidywalna? Jednak nie. Mimo rozmaitych zastrzeżeń "Ars Homo..." zawiera duży potencjał polityczny.
"Melissa & Lake", Durham, Płn. Karolina, 1998 r. / fot. Courtesy Regen Projects, Los AngeLes © Catherine Opie
W

Wieszczono, że wystawa "Ars Homo Erotica" w warszawskim Muzeum Narodowym zaszokuje, wywoła oburzenie. Tak się nie stało. Nie gorszy i nie bulwersuje. Nie słychać głosów protestu. Nie widać (na razie?) demonstrujących przed szacownym gmachem muzeum. Co to oznacza? Że nie jest warta uwagi? Czy nie zasługuje na coś więcej niż wzruszenie ramion lub wyznania popularnej krytyczki, która ogłosiła w nobliwej i wielce konserwatywnej gazecie, że "zmasowane uderzenie penisów we wzwodzie" nie dostarcza jej emocji?

Piotr Piotrowski, obejmując w ubiegłym roku stanowisko dyrektora, zapowiedział nowe spojrzenie na rolę Muzeum Narodowego. Ma ono pełnić funkcje krytyczne. Stać się miejscem debaty dotykającej istotnych kwestii, którymi aktualnie żyje społeczeństwo. "Ars Homo Erotica" jest rodzajem jego manifestu, zapowiedzią innego muzeum, wyłamującego się z obowiązujących...

9560

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]