Hierarchia wartości

„TP” 4/2018
Czyta się kilka minut

Chcę wyrazić ogromną wdzięczność za publikację tekstu „Oskarżam” ojca Ludwika Wiśniewskiego. Czytając go, z trudem powstrzymywałam łzy, bo w końcu kapłan powiedział głośno, odważnie i rzetelnie to, co widzi i o czym mówi tak wielu świeckich. Ta diagnoza jest bolesna, ale jakże prawdziwa. Pewnie od tego, czy hierarchowie odczytają ten tekst jako wyraz troski o Kościół, czy jako atak, na który należy odpowiedzieć obroną lub kontratakiem, będzie zależało, czy zaczną leczyć nasz Kościół, czy zamkną oczy na problem i pozwolą na dalsze oddalanie się od Chrystusa.

Ja także ze smutkiem obserwuję to, co dzieje się w Kościele. Widzę, że świątynie pustoszeją. Często myślę też, jak bardzo obecny Kościół różni się od tego, który pamiętam. Wychowałam się na słowach Jana Pawła II, na tekstach księży Malińskiego, Bonieckiego, Tisch­nera. Wpływał na mnie ruch „Światło-Życie” i wydawnictwa księży werbistów. Czytałam Biblię i powtarzałam sobie przykazanie miłości. Tak też starałam się żyć i przekazywać wartości chrześcijańskie moim dzieciom.

Dziś coraz ostrożniej wybieram kościół, do którego idę na mszę świętą. Nie chcę czuć złości ani wstydu, gdy słucham słów księdza, bo przecież przychodzę, aby spotkać się z Chrystusem. Wiele razy zastanawiałam się, czy to dziwne przemieszanie wiary i polityki nie jest przekroczeniem przykazania: „Nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego, nadaremnie”. Trudno było mi zrozumieć, dlaczego Kościół w tej sprawie milczy.

Mam wielką nadzieję, że artykuł ojca Wiśniewskiego przyczyni się do zmiany.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 6/2018