Reklama

Gwizdy w sieci

06.12.2014
Czyta się kilka minut
Im bardziej się wczytuję w „internety”, tym bardziej się przekonuję, że nie było żadnego „hejtu na Poli Dwurnik”.
J

Jest taki obrazek: ludzik patrzy z powątpiewaniem na radio, z którego wydobywa się głos: „Opinią publiczną w Polsce znów wstrząsnęła seria wydarzeń pozbawionych znaczenia”. Marek Raczkowski, jak zwykle, przewidział i narysował najnowszą aferę.
Pewnie wszyscy i tak już ją znają, ale ponieważ manifestacyjnie ogłaszają co rusz na Facebooku, że nie wiedzą, kto to ta Pola Dwurnik i o co chodzi, to streszczę. Dwurnik jest młodą malarką, która mieszka w Berlinie. Redakcja „Tygodnika Wrocław”, weekendowego dodatku „Gazety Wyborczej”, zaproponowała jej pisanie felietonów. Pierwszy tekst, pod tytułem „Śniadanie na Oranienstrasse”, dotyczył, no właśnie, śniadania. Śniadanie było późne, długie i w dodatku z pseudokochankiem, z którym Pola wcześniej wypiła dwie butelki wina i stwierdziła, że seks po alkoholu nie ma wielkiego sensu. No i OK: felieton można napisać na każdy temat, pod...

5542

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]