Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Geneza wiary w czyściec

Geneza wiary w czyściec

14.08.2017
Czyta się kilka minut
„TP” 30/2017
O

Odnosząc się do artykułu Ryszarda Koziołka pt. „Pochwała czyśćca”, chciałbym zauważyć (bojąc się jednocześnie, iż okażę się nudnym, pozbawionym poczucia humoru pedantem), że geneza wiary w czyściec jest trochę inna w Kościele katolickim, niż przedstawia ją znakomity literaturoznawca. Nie tylko „ludzki lęk [przed piekłem] i literatura (Dante)” stworzyły tę wiarę; jest ona dużo starsza i sięga czasów św. Cezariusza z Arles (V-VI w.) oraz św. Grzegorza Wielkiego. To od tego pierwszego mają pochodzić np. przypisywane przez całe wieki św. Augustynowi słowa o ogniu czyśćcowym uciążliwszym (durior) niż wszystko, co można jako karę pomyśleć, zobaczyć lub odczuć na tym świecie (św. Augustyn, „Dzieła”, PL 39, kol. 1947). Oficjalnie wiara w czyściec została przyjęta jako dogmat dopiero na Soborze we Florencji (1438 r.), ale nauczał o czyśćcu i św. Tomasz (zob. np. apendyks do „Summy Teologicznej”), i inni scholastycy. Jest też i dla tej wiary pewne oparcie skrypturalne.

Co się tyczy św. Augustyna, to jego sprzeciw wobec „tertius/medius locus” był zwrócony nie przeciw czyśćcowi, lecz (później tak nazwanemu) „przedpieklu” (limbo), w którym pelagianie (a Augustyn ich wtedy energicznie zwalczał) umieszczali nieochrzczone niemowlęta (zob. Grzegorz z Walencji, „Commentariorum theologicorum tomus quartus”, Lyon 1619, ss. 1708-1709). Wobec tych ostatnich Augustyn zajmował rzeczywiście dość twarde stanowisko, złagodzone później przez św. Tomasza (np. „De malo” 5).

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]