Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Festiwal widzę ogromny

Festiwal widzę ogromny

13.03.2018
Czyta się kilka minut
Bo trudno inaczej. Wystarczy uwzględnić dwie rocznice, by program rozwinął się niczym bogaty dywan, gdzie jeden splot pociąga za sobą drugi, choć co i raz zaskakują nas odmienne wzory.
Z

Zestaw koncertów, który sam w sobie jest atrakcją, może otrzymać wartość naddaną, jeżeli ułożony zostanie wedle jakiejś koncepcji. Rocznice w gruncie rzeczy nie są ideami szczególnie twórczymi, można jednak wykorzystać je do wykreowania niekoniecznie oczywistej panoramy. A jeżeli rzecz dotyczy wyjątkowych postaci z lat ostatnich, powstanie przyczynek do portretu współczesnej kultury muzycznej. W tym roku festiwal przypomni więc dwie sylwetki: Leonarda Bernsteina, urodzonego równo przed stu laty (choć mija już 28 lat, jak nie ma go wśród nas, nie sposób o nim zapomnieć), oraz Krzysztofa Pendereckiego, obchodzącego 85. urodziny. Kompozytor nie tylko w naturalny sposób związany jest z Festiwalem, lecz pozostaje swoistą ikoną muzyki tworzonej w ciągu ostatnich sześciu dekad.

Wiek niepokoju

Dyrygent, pianista i kompozytor Bernstein był postacią, która wywarła głęboki wpływ na kształt muzycznego świata, znaczącym gestem jest więc spięcie odwołaniami do jego osoby całego festiwalu. Początek to Bernstein-twórca. Sławę zyskał wprawdzie głównie jako autor „West Side Story”, ale jego teka kompozytorska była znacznie bogatsza. Do najważniejszych prac należy II Symfonia „The Age of Anxiety” (według W.H. Audena), z koncertującym fortepianem. Wśród ostatnich pianistów grających pod jego batutą był Krystian Zimerman – i on też sięga ponownie po dzieło. W koncercie inauguracyjnym Zimermanowi towarzyszyć będzie Orkiestra Filharmonii Narodowej pod dyr. Jacka Kaspszyka (16 i 17 III).

Muzyka Bernsteina będzie obecna także później w trakcie festiwalu – i to w swej najbardziej znanej odsłonie: usłyszymy „Tańce symfoniczne” z „West Side Story”. Wykona je Buffalo Philharmonic Orchestra, pod batutą bodaj najsłynniejszej dziś dyrygentki, JoAnn Falletty – jednej z ostatnich uczennic Bernsteina. W tym programie obie rocznice spotkają się, gdyż usłyszymy też „Adagio” z III Symfonii Krzysztofa Pendereckiego; reszta koncertu poświęcona będzie muzyce amerykańskiej, tak bliskiej Bernsteinowi (20 III).

Obu jubilatów połączy też koncert, podczas którego Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej – może najlepszy w Polsce – przedstawi zarówno Bernsteina „poważnego” („Chichester Psalms”), jak i poważnego, religijnego Pendereckiego (szereg kompozycji, m.in. „Agnus Dei”, „De profundis”, „Psalmy Dawida”).

Wymownie pożegnamy się z Bern­steinem finałowym koncertem festiwalu: dyrygent wprowadził i ugruntował na świecie pozycję muzyki Mahlera – więc wykonanie wielkiej II Symfonii „Zmartwychwstanie” – i to też przez jednego z najwybitniejszych dziś amerykańskich kapelmistrzów, Leonarda Slatkina – będzie gestem znaczącym.

Mahlera zagra katowicka NOSPR, która poniekąd będzie w tym roku orkiestrą festiwalową. Wystąpi już drugiego dnia; gwiazdą będzie tu wielka skrzypaczka Anne-Sophie Mutter – wykonująca Koncert D-dur Beethovena. Mutter zagra także ten sam utwór w Katowicach (19 III), trzykrotnie również wystąpi w recitalu (z Lambertem Orkisem na fortepianie): w Krakowie (12 III), Wrocławiu (14 III) i Katowicach (15 III). Usłyszymy wielką Partitę ­d-moll Bacha (ze słynną Ciacconą) i pełne młodzieńczej namiętności Scherzo ­F-A-E Brahmsa; połowę programu wypełni muzyka Pendereckiego: monumentalna II Sonata, wirtuozowska „La Follia”, a także Duo Concertante na skrzypce i kontrabas (Roman Patkoló).

Jubileusz krakowskiego kompozytora uczci też autorskie wykonanie „Polskiego Requiem” (skróconej wersji jednego z najważniejszych utworów tego twórcy). W ten sam wieczór uczczona będzie również 85. rocznica urodzin nieżyjącego od 2010 r. Henryka Mikołaja Góreckiego – wykonaniem II Symfonii „Kopernikowskiej” (dyr. Maciej Tworek; 21 III).

Festiwal zakończy „Stabat Mater” Dvořáka – najwybitniejszy w jego dorobku utwór religijny, powstały po nagłej śmierci dzieci kompozytora. Gwiazdorską obsadą solistów oraz Chórem i Orkiestrą Filharmonii Narodowej dyrygować będzie jeden z najznakomitszych dziś dyrygentów, Christoph Eschenbach (30 III).

Ty nad poziomy...

Podczas festiwalu będzie można usłyszeć kilkoro młodych pianistów wspieranych przez Stowarzyszenie im. Beethovena (organizatora imprezy): obok Szymona Nehringa (wystąpi z Israel Camerata Jerusalem w II Koncercie Beethovena – z tą samą orkiestrą wygrał Konkurs Rubin­steina w Tel Awiwie; 22 III), będzie to pamiętany z ostatniego Konkursu Chopinowskiego Krzysztof Książek (recital 24 III), a także Łukasz Krupiński („Fantazja polska” Paderewskiego z Santander Orchestra – polską młodzieżową orkiestrą występującą pod auspicjami banku Santander i BZ WBK – pod dyr. Lawrence’a Fostera, który za rok obejmie dyrekturę NOSPR). Młoda pianistyka skonfrontuje się ze starszą – ale staną obok siebie także dwie szkoły pianistyczne, jako że z recitalem utworów klasycznych wystąpi weteran estrady, Rudolf Buchbinder (19 III).

Wśród wybitnych solistów nie można też pominąć wiolonczelisty Stevena Isserlisa, którego usłyszymy w Koncercie Henriego Dutilleux „Tout un monde lointain” (zabrzmią też „Les Offrandes oubliées” Messiaena oraz przełomowa dla muzyki romantycznej „Symfonia fantastyczna” Berlioza – wyk. Junge Deutsche Philharmonie, dyr. David Afkham; 25 III).

Wątek wielkanocny festiwalu podejmie przede wszystkim koncert kameralny: Kwartet Szymanowskiego wykona „Siedem ostatnich słów Chrystusa na krzyżu” – cykl swego rodzaju sonat, przeznaczonych do kontemplacji znaczenia ostatnich chwil Jezusa. Zbiór został pomyślany jako muzyczny czas na refleksję nad kazaniem – nie zabraknie więc i słowa, w Warszawie recytowanego przez Wojciecha Pszoniaka, w Lublinie, Gdańsku i Szczecinie – przez Sławomira Hollanda.

Inne koncerty kameralne łączyć będą dzieła najbardziej lubiane z nowymi, jeszcze nieznanymi (23 III) – albo wręcz sięgną do kanonu, by przedstawić go w nowej szacie (sonaty i kwartety w wykonaniu poznańskiej Orkiestry Amadeus; 25 III). Do szczególnych wydarzeń festiwalu należy prezentowanie rzadkich oper – w tym roku będzie to „Kościej nieśmiertelny” Rimskiego-Korsakowa (więcej o tym wątku na dalszych stronach opowiada Dorota Kozińska).

Znak czasów

Od samego początku festiwal łączy współistnienie muzyki ze sztukami plastycznymi. Jego idea wywodzi się przecież z chęci udostępnienia i obudowania odpowiednim wydarzeniem muzycznym tzw. Berlinki, czyli zbiorów Pruskiej Biblioteki Państwowej, które wyrokiem historii po II wojnie światowej znalazły się w Polsce i trafiły do Biblioteki Jagiellońskiej. W latach 90. dopiero zaczynało się o nich mówić i przedstawienie na wystawie części z najważniejszych złożonych tu rękopisów (a jest to m.in. IX Symfonia Beethovena) było wydarzeniem wyjątkowym.

Wystawa w Jagiellonce wciąż towarzyszy festiwalowi, podobnie jak międzynarodowe sympozjum muzykologiczne (którego plon publikowany jest przez festiwal). Szczególną rolę odgrywają też plakaty – artystyczne komentarze do wydarzenia, których autorzy tworzą plejadę polskich znakomitości graficznych (od Rafała Olbińskiego, Stasysa Eidrigevičiusa, Andrzeja Pągowskiego, Wilhelma Sasnala, do tegorocznego Mariusza Tarkawiana). Plakat 22. Festiwalu należy do serii rysunków ptaków, tworzących z właściwym dla Tarkawiana horror vacui mozaikę lirycznych, choć drobiazgowych wizerunków. Obraz obfitości, tak właściwej dla tego festiwalu. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Ur. 1973. Jest krytykiem i publicystą muzycznym, historykiem kultury, współpracownikiem „Tygodnika Powszechnego” oraz Polskiego Radia Chopin, członkiem jury International Classical Music...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]