Reklama

Ładowanie...

Ewangelia i Ketman

17.06.2008
Czyta się kilka minut
Jak się zachować, gdy za przynależność do uczniów Chrystusa trzeba zapłacić dużą cenę? Dzięki Bogu, w dzisiejszej Polsce nikt nie wymaga od nas męczeństwa, ale są inne sytuacje graniczne, w których trzeba powiedzieć: "znam Jezusa".
Z

Znakomita analiza zachowań zbudowanych na bazie lęku przed prześladowaniem wyszła spod pióra Czesława Miłosza. Autor "Zniewolonego umysłu" pyta, dlaczego ludzie zamiast twarzy często pokazują maskę. Zdaniem Poety chodzi o nieświadome kierowanie się dalekowschodnią grą o nazwie ketman. Ma ona swoje źródło w zagrożeniu ludzkiego losu, a pomyślana została w celu obrony własnych myśli i uczuć. Nie chcąc być sponiewieranym, wyśmianym, zranionym, człowiek kluczy i udaje tego, kim nie jest.

Oczywiście, że Miłosz chciał opisać mechanizmy zachowań w systemie totalitarnym, ale jego spostrzeżenia nadal są aktualne. Gra w ketman jest nie tylko obyczajem społecznym przyjętym w trudnych okolicznościach, ale też grą karierowiczów każdego pokolenia. Pozwala zmieniać poglądy, podpisać się pod każdym wyznaniem wiary, brać udział w różnorakich obrzędach, wprowadzać przeciwnika...

3101

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]