Dziwne kontynuacje

Kiedy w czwartek 11 października 1962 r. Jan XXIII wygłaszał słynne przemówienie „Gaudet Mater Ecclesia”, otwierające Sobór Watykański II, w nawie bazyliki św. Piotra obecni byli jego trzej następcy:
Czyta się kilka minut
 / Fot. Grażyna Makara
/ Fot. Grażyna Makara

Giovanni Battista Montini, arcybiskup Mediolanu, Albino Luciani z diecezji Vittorio Veneto, jeden z pierwszych mianowanych przez niego biskupów, oraz Karol Wojtyła, wikariusz kapitulny z Krakowa. Możliwe, że gdzieś blisko był też i czwarty następca, ks. Joseph Ratzinger, który uczestniczył w pracach soborowych jako teolog, pomocnik kardynała Fringsa z Kolonii, a potem jako samodzielny członek komisji soborowych. Piąty, Jorge Mario Bergoglio, miał wtedy 26 lat, od czterech lat był jezuitą, a święcenia kapłańskie miał przyjąć za lat siedem.

Papież Jan dobrze znał arcybiskupa Mediolanu (potem będzie nazywał go „kardynałem Hamletem”), z pewnością znał biskupa Lucianiego, którego sam niedawno mianował. O młodym profesorze teologii słyszał: kard. Frings poprosił Ratzingera o przygotowanie projektu konferencji o zbliżającym się Soborze, którą miał wygłosić w listopadzie 1961 r. w Genui. Kardynał uznał tekst dostarczony mu przez młodego teologa za tak dobry, że przyjął go niemal bez zmian. Potem Jan XXIII chwalił kardynała: „powiedziałeś wszystko, co myślałem i chciałbym powiedzieć, lecz powiedzieć nie mogę”, na co kardynał szczerze powiedział, kto faktycznie jest autorem tekstu.

Młodego wikariusza kapitulnego z Krakowa z pewnością nie pamiętał. Wprawdzie raz się spotkali, 8 września 1962 r., niedługo przed rozpoczęciem Soboru, kiedy Jan XXIII przyjął na audiencji grupę polskich biskupów. Zachowała się pamiątkowa fotografia z tego spotkania – ciekawe, że tylko oni dwaj, papież (stoi w środku, po lewej stronie prymasa Wyszyńskiego) i bp Karol Wojtyła, trzymają prawą rękę na krzyżu pektoralnym.

3 września 2000 r. ten niegdyś najmłodszy polski biskup ogłosił błogosławionymi Jana XXIII i Piusa IX. Tak wtedy wyjaśnił połączenie tych dwóch beatyfikacji: „To papież Roncalli chciał, by papież Jan Maria Mastai został wyniesiony do chwały ołtarzy. Napisał w dzienniku: »Myślę nieustannie o świętej pamięci Piusie IX, a naśladując jego ofiary i wyrzeczenia chciałbym zasłużyć na to, że dokonam jego kanonizacji«”. O Janie XXIII powiedział: „W pamięci wszystkich utrwalił się obraz papieża Jana z uśmiechem na twarzy i ramionami szeroko otwartymi, przygarniającymi cały świat. Iluż ludzi urzekła prostota jego serca, połączona z rozległą znajomością człowieka i jego spraw! Powiew nowości, jaki wniósł ten papież, nie dotyczył oczywiście doktryny, ale raczej sposobu jej przedstawiania: nowy był styl mówienia i działania oraz pełen sympatii sposób obcowania ze zwykłymi ludźmi i możnymi tego świata (…). Chrześcijanie zostali wezwani, aby śmielej głosić Ewangelię i z większą uwagą śledzić »znaki czasu«. Sobór był prawdziwie proroczą intuicją sędziwego już wówczas papieża i mimo niemałych trudności rozpoczął nową epokę nadziei dla chrześcijan i dla ludzkości”.

Dziś kanonizacji Jana XXIII dokonał człowiek, o istnieniu którego nowy święty nic nie wiedział, i pierwszy z jego następców, który nie uczestniczył w Soborze Watykańskim II. Człowiek, którego znał za to Jan Paweł II, który w maju 2001 r. – na konsystorzu z największą w historii liczbą nominacji – włączył go do kardynalskiego kolegium.

Jana XXIII nazywano „Papieżem Dobrym”, Jana Pawła II „Wielkim”. Kto wie, czy tęsknota za papieżem, który będzie zarazem dobrym, a jednocześnie równie dynamicznym i odważnym, wielkim, jak Jan Paweł II, nie ziściła się w osobie papieża Franciszka? Jedno jest pewne: Jan Paweł II, przyjmując w ślad za papieżem Lucianim imię wielkiego poprzednika, szedł drogą otwartą przez papieża Jana XXIII. Franciszek, kanonizując obu, wyraża wolę kontynuowania przebytej przez nich drogi Kościoła.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 18/2014