Reklama

Dzień przełomowy

Dzień przełomowy

12.04.2013
Czyta się kilka minut
„Żydzi po raz pierwszy w swojej martyrologii stawili w ghetcie warszawskim zorganizowany opór zbrojny” – pisali autorzy raportu AK w kwietniu 1943 r.
Reprodukcja cytowanego dokumentu Fot. IPN
W

W materiałach z dawnego archiwum Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego – opatrzonych tam adnotacją „ściśle tajne” i skrywanych długie lata (dziś w posiadaniu Archiwum IPN) – odnaleziono kolejne świadectwo dotyczące unicestwienia przez Niemców warszawskiego getta. To sprawozdanie za kwiecień 1943 r., sporządzone na szczeblu komendy Obszaru Warszawskiego Armii Krajowej.
Tu wyjaśnienie: w wyniku rozpoczętej pod koniec 1941 r. reorganizacji struktur Związku Walki Zbrojnej (późniejszej AK) – w związku z pracami analitycznymi nad planem powstania powszechnego – Warszawa i województwo warszawskie (w granicach z 1939 r.) znalazły się odpowiednio w strukturze Okręgu Warszawskiego i Obszaru Warszawskiego ZWZ-AK. Wprawdzie w przypadku Warszawy obszar zachował zwierzchność tylko formalnie, ale zbierał z terenu miasta wszystkie ważne informacje dotyczące działalności okupanta, nastrojów itd.
Dokument ten jest interesujący nie ze względu na swą sensacyjność. Potwierdza raczej rzadką zgodność w opisie walki i stosunku Polaków do zagłady getta, przekazywaną przez zdecydowaną większość znaczących nurtów polskiej konspiracji. Ważniejsze jest to, że tekst ten powstał na gorąco: w trakcie lub zaraz po wydarzeniach, a pisany był szczerze i otwarcie, gdyż nie miał być kierowany do publikacji w prasie podziemnej czy w inny sposób ujawniony.

„Żydzi stawili opór”
Dokument, zatytułowany zbiorczo „Sprawozdanie sytuacyjne ze stanu organizacyjnego i działalności organizacyj wywrotowych i mniejszości narodowych oraz okupanta za czas od 1 do 30 kwietnia 1943 r.”, informował: „Dzień 18 kwietnia 1943 [r.] w historii wyniszczenia Żydów przez hitleryzm jest dniem przełomowym. W dniu tym Żydzi po raz pierwszy w swojej martyrologii stawili w ghetcie warszaw[skim] zorganizowany opór zbrojny przeważającym kilkunastokrotnie pod względem uzbrojenia i liczebności siłom wroga” [zachowany język oryginału; uzupełnienia zniszczonego tekstu w nawiasach – red.].
Bardziej szczegółowe informacje znajdujemy w załączniku do sprawozdania pt. „Likwidacja ghetta w Warszawie”. Podawał on: „Padły pierwsze strzały. Kilkunastu Niemców zostało zabitych i rannych. Uzbrojone w broń palną, karabiny ręczne, rewolwery, granaty i kilka karabinów maszynowych, bojówki żydowskie obsadziły nadające się do obrony gmachy w ghetcie i rozpoczęły formalne walki uliczne (...). Niemcy po zorientowaniu się o sile oporu Żydów chwilowo opuścili zajęte ulice i po sprowadzeniu 3 komp[anii] SS, 1 komp[anii] Ukraińców, komp[anii] Łotyszów, oddziału samochodów pancer[nych] i czołgów przystąpili do ataku”.

„O każdy dom”
I dalej: „Gdy piechota pod osłoną czołgów zaczęła się posuwać do wewnątrz ghetta, Żydzi przyjęli ją morderczym ogniem karabinów i granatami ręcznemi, atakując jednocześnie czołgi z bram domów, w skutek czego trzy czołgi zostały zniszczone, obsługę wybito. Akcja ta zmusiła Niemców do chwilowego wycofania się broni panc[ernej] i piechoty z zasięgu ognia broniących się Żydów. Sprowadzono działka przeciwpancerne i moździerze, z których zaczęto ostrzeliwać żydowskie punkty oporu po[ciskami burzącymi] i zapalającymi. Piechota SS uzbrojona w granaty ręczne i miotacze [płomieni] ruszyła do szturmu na poszczególne domy. Atakujących przyjęli Żydzi [ogniem] karabinowym i na posuwających się piechurów z okien domów posypał się [grad] cegieł, piecyków żelaznych, stołów itp. Wywiązała się walka o każdy dom”.
W dalszej części czytamy: „W pierwszych dniach od 19 [do] 25 [kwietnia] opór bojówek żydowskich był bardzo silny, [potem] zamknięcie wody, światła i użycie ciężkiej broni piechoty przez Niemców załamało opór i w pozostałej fazie walk, tj. od 25 [do] 29 m[iesiąca kwietnia] Niemcy opanowali ghetto niszcząc co się jeszcze ostało (...). Z systemu obrony Żydów wynika, że w pierwszych dniach walk była [ona] zorganizowana i posiadała kierownictwo orientujące się do pewnego stopnia w taktyce walk ulicznych”.

„Dzieci na bruk”
Następnie dokument przytacza obszerny opis zbrodni i cierpienia oraz narastającego zdziczenia oprawców niemieckich i ich pomocników: „Niszczenie ghetta trwa, specjalne oddziały SS i Ukraińców oblewają domy benzyną i podpalają. Używają również i granatów zapalających. Prawie całe ghetto jest już spalone. Żydów, których nie zdołano wymordować na miejscu, wywożą na stracenie w obozach. (...) Niemcami kierował generał SS, nazwiska nie ustalono [był to Jürgen Strop – red.]”.
I dalej: „Podczas walk w ghettcie działy się tak ohydne i dantejskie sceny, że opisać trudno. Obok płonących domów SS, Ukraińcy i Łotysze mordowali wybiegających Żydów, kobiety i dzieci. Z górnych pięter Żydówki wyrzucały swe dzieci na bruk i same za niemi skakały. Nie mających odwagi, śmielsi wyrzucali oknami na ulicę. Podwórza i ulice koło spalonych domów zawalone są trupami. Obecnie »zwycięzcy« chodzą po kilku i przetrząsają kieszenie trupów, zdzierają obrączki, zegarki itp. SS, Ukra[ińcy i] Łot[ysze] są obładowani pieniędzmi. W knajpach żądają tylko koniaku i wędzonego boczku, płacąc bajońskie sumy. Niektórzy pol[icjanci] gr[anatowi] też nie pozostali w tyle”.

Wnioski niewyciągnięte
Niestety, nie zachowało się zakończenie dokumentu. Stąd nie wiemy, czy próbowano w tym dokumencie wyciągnąć wnioski z tragicznych wydarzeń, adresowane do kierownictwa polskiej konspiracji, czy też ograniczono się do opisu okrutnego wymordowania – na oczach świata – pozostałych w getcie warszawskim Żydów.
Co ciekawe, jak dotąd nie natrafiono na ani jedno pogłębione opracowanie jakiejkolwiek organizacji konspiracyjnej, które analizowałoby walki w getcie od strony militarnej. Nie ma też śladu, by np. w Komendzie Głównej AK korzystano z tych doświadczeń, konstruując plan powstania powszechnego czy zwłaszcza przygotowując się rok później do powstania w Warszawie. A przecież był to pierwszy taki zryw w okupowanej Europie.
Dowódcy rejonów VII Obwodu „Obroża” Okręgu Warszawskiego AK zapamiętali, że w 1944 r. odbyły się ćwiczenia sztabowe oceniające przygotowania do powstania, na których przydzieleni przez okręg inspektorzy próbowali narzucić tymże dowódcom decyzję, by w razie niepowodzenia skoncentrowali oni swe siły w miejscach, gdzie była gęstsza zabudowa lub na terenie dużych zakładów, jak Mirkowska Fabryka Papieru czy Elektrownia Pruszkowska (chodziło o zachowanie sił do czasu nadciągnięcia spodziewanej pomocy). Natomiast dowódcy w terenie postulowali wyprowadzenie podległych oddziałów do kompleksów leśnych. Potem, w czasie Powstania Warszawskiego, nieliczni z nich to przeprowadzili – większość sił powstańczych pozostała, jak wiadomo, w mieście.

Wydaje się, że w Komendzie Głównej AK uważano walkę Żydów w getcie za przejaw krańcowej desperacji, a nie przemyślanego wystąpienia. Zlekceważono zatem tę tragiczną lekcję, a może po prostu tragedia i ofiara ludzka przytłoczyła obraz wydarzeń?
Marek Edelman w wywiadzie udzielonym Hannie Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem” (z 1979 r.) mówił: „Właściwie nic nie mogło się zdarzyć. Nic większego niż śmierć, zawsze chodziło przecież o śmierć, nigdy o życie. Być może tam wcale nie było dramatu. Dramat jest wtedy, kiedy możesz podjąć jakąś decyzję, kiedy coś zależy od ciebie, a tam wszystko było z góry przesądzone”.

Dr hab. JACEK ZYGMUNT SAWICKI jest historykiem i filmowcem, pracownikiem IPN i profesorem KUL. Autor książek, m.in. „Kolory wojny. Oblężenie Warszawy w barwnej fotografii Juliena Bryana” (2010).

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]