Dzień

Znów dzień, który długo pozostanie w pamięci. Pierwsza sesja procesu kanonizacyjnego. Po raz pierwszy w dziejach Kościoła odbyła się w obecności wiernych, a na ekranach oglądało ją wiele milionów ludzi. Kardynał czyta długi, bardzo szczegółowy życiorys Karola Wojtyły. Przy każdej ważnej decyzji i wydarzeniu Jego życia odzywają się oklaski, te słynne włoskie brawa, będące wyrazem aprobaty, wzruszenia, głębokiego uczucia. Co pewien czas nadpływa okrzyk zebranego na zewnątrz tłumu, jak rytmicznie powracająca fala - Giovanni Paolo... Giovanni Paolo...
Czyta się kilka minut

Dzień, w którym potwierdza się, że nieobecność jest wciąż trwającą i tylko trochę zmienioną Obecnością.

Pe pe

Niedawno, w 200-lecie zwycięstwa pod Trafalgarem, odbyła się na morzu wielka inscenizacja pamiętnej bitwy. Wszystko odtworzono z niezwykłą starannością, tylko uczestnicy byli inni. To nie Anglicy walczyli z Francuzami i Hiszpanami, tylko Czerwoni z Niebieskimi.

Zadziwiła mnie ta infantylizacja historii. Może to swoisty rodzaj poprawności politycznej uznającej, że o rzeczach niewygodnych należy zapominać, a jeżeli się nie da, to przynajmniej zmienić ich nazwy.

Nieszczelność

Z biegiem lat i pod wpływem przeżywanych doświadczeń uzyskujemy tak zwaną mądrość życiową. Gromadzi się ona w bliżej nieokreślonym miejscu, gdzieś pomiędzy rozumem a sercem. Tabuny staruszków, których z powodu uporu medycyny wciąż przybywa na świecie - wiedzą już wszystko albo prawie wszystko, co należy.

I tu następuje rzecz dziwna. Wiedzą na przykład, że miłe, pogodne usposobienie przysparza przyjaciół, ale zrażają ich wiecznym narzekaniem i brną w samotność. Wiedzą, że stanowisko, władza i posiadanie nie dają szczęścia, ale walczą o nie coraz zajadlej. Wiedzą, że tolerancja jest skarbem, ale z każdym rokiem stają się coraz bardziej zawzięci i nieprzejednani.

Widocznie to bliżej nieokreślone miejsce, w którym przez całe życie gromadzi się mądrość życiowa, jest nieszczelne i zawartość wycieka. A my umiemy wszystko albo prawie wszystko, ale nie potrafimy założyć uszczelki.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 30/2005