Duch i duch

Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian pisze: „nikt bez Ducha Świętego nie może mówić: »Jezus jest Panem«”.
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca /
O. Wacław Oszajca /

Prawda, ale też to nic trudnego powiedzieć: „Jezus moim Panem!”. Zwłaszcza gdy składa się tak zwane świadectwo: Przeżyłem wylanie Ducha, powiedziałem „Chrystus jest moim Panem” i jestem już innym człowiekiem. Być może, ale jakość tych wyznań zweryfikuje dopiero czas, najbardziej rzetelny juror naszych poczynań. Dopiero wtedy, mówi Norwid: „Gdy życia koniec szepce do początku: »Nie stargam Cię ja – nie! – Ja... uwydatnię!...«”, zaczyna odsłaniać się tajemnica naszego życia i wtedy „Hostię – przez blade widzę zboże... / Emanuel już mieszka / Na Taborze!”.

Przywołany powyżej cytat pochodzi z 12. rozdziału 1 Kor, po nim mamy rozdział 13., który zaczyna się tak: „Pokażę wam drogę, która przewyższa wszystkie inne: Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał (...) byłbym niczym”. Jeśli czas jest weryfikatorem naszych myśli, słów i uczynków, to patrząc z norwidowskiej perspektywy, łatwo dostrzec, że ma on dużo wspólnego z Tym, którego symbolem jest łagodna gołębica, ale też płomyki ognia, porywisty wiatr i drżenie ziemi. Czas ocienia paskudne strony życia, odsyła je w przeszłość, a odsłania, rozjaśnia wszystko, co w nim dobre. Czas jest miłosierny, gdyż stoi za nim, jak wierzymy, Duch Boży, którego nie sposób nazwać ani umiejscowić, gdyż jest we wszystkim i ponad wszystkim. To On sprawia, że czas nie tylko niczego i nikogo nie unicestwia, ale „uwydatnia”.

Ostatnio u nas często i głośno mówi się o katolicyzmie, nie zauważając przy tym chrześcijan pozostałych denominacji, a tym bardziej wyznawców judaizmu, muzułmanów i ateistów. Zapomina się też, że fundamentem naszej, europejskiej tożsamości jest Ewangelia. To prawda, ale co to znaczy – Ewangelia? Paweł głosi taką ewangelię: „W jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni, by stanowić jedno ciało. Żydzi i Grecy, niewolnicy i wolni. Wszyscy też napełnieni jesteśmy jednym Duchem”. Jaką ewangelię, jakiego ducha, głoszą ci, którzy chcą dla dzieci z różnymi niedomaganiami tworzyć oddzielne klasy, ponieważ rodzice „zdrowych dzieci” boją się, że „takie dzieci” zaniżą poziom nauczania? Tym rodzicom do głowy nie przyjdzie, że ich dzieci tracą doskonałą możliwość wejścia w inne rejony życia niż tylko te zakreślone kontem w banku.

W tym roku papież Franciszek został odznaczony Orderem Uśmiechu. W uzasadnieniu czytamy: „Papież Franciszek protestuje przeciwko prześladowaniu albinoskich dzieci w Afryce. (...) Upomina się o dzieci bite i poniewierane. Nie uważa, że dorosłemu wolno wszystko. (...) Dba on nie tylko o rzeczy materialne, ale także o życie duchowe dzieci, rozmawiając z nimi nawiązuje do bycia lepszym i pomocnym na wzór Jezusa”. Rodzice prawie dwuletniej Julii dodają: „Dzięki niemu nasza córeczka w przyszłości będzie samodzielna. Wsparcie finansowe Ojca Świętego umożliwi jej samodzielne chodzenie na własnych nóżkach”. Przyzywając Ducha uważajmy, żebyśmy nie zwabili ducha, który nie ma nic wspólnego z Duchem. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 19/2016