Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Droga ku światłu

Droga ku światłu

19.10.2015
Czyta się kilka minut
Autor, franciszkanin, mieszka w pustelni w pobliżu miasta Albuquerque, w którym – jak mi opowiadano – zimą do śmietników przychodzą głodne niedźwiedzie. A kiedy się je spłoszy, uciekają na latarnie i tam siedzą.
Ks. Adam Boniecki Fot. Grażyna Makara
O

Ojciec Rohr, choć pustelnik, kieruje Centrum na rzecz Działania i Kontemplacji, podróżuje, wygłasza wykłady i prowadzi rekolekcje. Ma 72 lata. W kolejnej na polskim rynku książce nie wspomina o niedźwiedziach. Streszcza franciszkańską drogę do Boga i pokazuje, co ją różni od innych dróg: geniusz jej twórcy, Franciszka z Asyżu.

„Punktem wyjścia dla Franciszka nie był ludzki grzech, lecz ludzkie cierpienie i Boża identyfikacja z tym cierpieniem, jaka się dokonała w Jezusie”. Franciszkanin wygłasza pochwałę papieża-jezuity: „Niektórzy mówią, że papież Franciszek w ciągu kilku miesięcy spowodował więcej zmian w postawach i nastawieniu Kościoła niż wszystkie dokumenty Soboru Watykańskiego II”. O. Rohr podziela to zdanie. Już w pierwszym rozdziale trafiamy na cytat ze św. Tomasza, ten sam, co u papieża – że „rzeczywiste nakazy, których nauczał Jezus, były nieliczne”.

Odczytanie myśli Franciszka oznacza odczytanie radykalizmu Ewangelii. „Większość z nas próbuje znaleźć osobistą, indywidualną wolność, pozostając jednocześnie wewnątrz struktury i całego systemu konsumpcji, którego nie potrafimy, a nawet nie chcemy poddać krytyce”. Autor przestrzega, że nie można wejść na nową drogę, jeżeli się nie zejdzie ze starej; „nie można przesunąć dywanu, na którym się stoi”. Jako towarzyszy drogi ku światłu zaprosił wielkich franciszkańskich świętych: Klarę oraz Bonawenturę i Jana Dunsa Szkota.

Chciałem napisać, że książka o. Rohra wprowadza w nauczanie (słowem i własną osobą) Franciszka, ale czuję, że zawężałoby to jej znaczenie. Ta książka jest specyficznym wprowadzeniem do lektury Ewangelii, pomaga w odczytywaniu jej tak, by aktualne kłopoty z instytucją, z księżmi, słowem, kłopoty z „personelem” – nawet realne i dotkliwe – nie przeszkadzały w odnajdywaniu tego, co w niej wiecznie piękne, co jest „życiem w miłości”. ©℗

Richard Rohr „Siewca miłości. Własna droga Franciszka z Asyżu”, przeł. Arkadiusz Korolik, Charaktery, Kielce 2015

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodził się 25 lipca 1934 r. w Warszawie. Gdy miał osiemnaście lat, wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów. Po kilku latach otrzymał święcenia kapłańskie. Studiował filozofię na Katolickim...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]