Droga ku światłu

Autor, franciszkanin, mieszka w pustelni w pobliżu miasta Albuquerque, w którym – jak mi opowiadano – zimą do śmietników przychodzą głodne niedźwiedzie. A kiedy się je spłoszy, uciekają na latarnie i tam siedzą.
Czyta się kilka minut
Ks. Adam Boniecki / Fot. Grażyna Makara
Ks. Adam Boniecki / Fot. Grażyna Makara

Ojciec Rohr, choć pustelnik, kieruje Centrum na rzecz Działania i Kontemplacji, podróżuje, wygłasza wykłady i prowadzi rekolekcje. Ma 72 lata. W kolejnej na polskim rynku książce nie wspomina o niedźwiedziach. Streszcza franciszkańską drogę do Boga i pokazuje, co ją różni od innych dróg: geniusz jej twórcy, Franciszka z Asyżu.

„Punktem wyjścia dla Franciszka nie był ludzki grzech, lecz ludzkie cierpienie i Boża identyfikacja z tym cierpieniem, jaka się dokonała w Jezusie”. Franciszkanin wygłasza pochwałę papieża-jezuity: „Niektórzy mówią, że papież Franciszek w ciągu kilku miesięcy spowodował więcej zmian w postawach i nastawieniu Kościoła niż wszystkie dokumenty Soboru Watykańskiego II”. O. Rohr podziela to zdanie. Już w pierwszym rozdziale trafiamy na cytat ze św. Tomasza, ten sam, co u papieża – że „rzeczywiste nakazy, których nauczał Jezus, były nieliczne”.

Odczytanie myśli Franciszka oznacza odczytanie radykalizmu Ewangelii. „Większość z nas próbuje znaleźć osobistą, indywidualną wolność, pozostając jednocześnie wewnątrz struktury i całego systemu konsumpcji, którego nie potrafimy, a nawet nie chcemy poddać krytyce”. Autor przestrzega, że nie można wejść na nową drogę, jeżeli się nie zejdzie ze starej; „nie można przesunąć dywanu, na którym się stoi”. Jako towarzyszy drogi ku światłu zaprosił wielkich franciszkańskich świętych: Klarę oraz Bonawenturę i Jana Dunsa Szkota.

Chciałem napisać, że książka o. Rohra wprowadza w nauczanie (słowem i własną osobą) Franciszka, ale czuję, że zawężałoby to jej znaczenie. Ta książka jest specyficznym wprowadzeniem do lektury Ewangelii, pomaga w odczytywaniu jej tak, by aktualne kłopoty z instytucją, z księżmi, słowem, kłopoty z „personelem” – nawet realne i dotkliwe – nie przeszkadzały w odnajdywaniu tego, co w niej wiecznie piękne, co jest „życiem w miłości”. ©℗

Richard Rohr „Siewca miłości. Własna droga Franciszka z Asyżu”, przeł. Arkadiusz Korolik, Charaktery, Kielce 2015

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2015