Reklama

Drabina ponuraka

Drabina ponuraka

02.07.2012
Czyta się kilka minut
W światowych arsenałach zgromadzono liczbę żartów wystarczającą do zgładzenia całej ludzkości. Strach pomyśleć, jaki procent tego potencjału ukryto w bunkrach polskiego humoru.
ryc. Andrzej Dudziński, z cyklu hiszpańsko-włoskiego / Dibujos italo-españoles, 1996-2000
K

Kiedyś człowiek dowcipny mógł błysnąć w kawiarni, opublikować coś w piśmie satyrycznym „Szczutek” albo wygłosić ze sceny kabaretu. W najgorszym razie powierzał swój koncept kafelkom toalety. Dziś mamy internet. Wynalazcy globalnej sieci, wojskowi i uczeni (kumple doktora Strangelove’a) nie podejrzewali, że tworzą najszybsze i najdoskonalsze w historii narzędzie do rozpowszechniania dowcipów (oraz zdjęć małych kotków).

Miliony uzależnionych rozpoznają te symptomy. Powiedzmy, że jest wieczór. Gra telewizor. Prezydent Obama właśnie przypina medal do piersi Boba Dylana. W dole ekranu pasek czerwienieje z oburzenia. Najpierw czujemy mrowienie w palcach. Przyspiesza nam puls. Zimny pot występuje na czoło. Zaczyna się gonitwa myśli. „Barack... Obóz... Barak w obozie... Murzyn Barack w polskim obozie... Ha, ha, ha...”. Biegiem do komputera, do tabletu, do telefonu. Jeszcze jakieś...

9655

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]