Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Domino

Domino

12.10.2014
Czyta się kilka minut
To książka taktowana porządkiem pamięci.
A

Autor wychodzi od procesu segregowania spraw na pozór osobniczych i wyjątkowych, by dotrzeć do jak najogólniejszych prawd i reguł rządzących ludzkim życiem. Dzięki proustowskiej frazie udaje się utrzymać stan narracji, którą napędza sam proces opowiadania. Po taką tradycję pisarską sięga Myśliwski bardzo świadomie. Z jednej strony jest to godne szacunku nawiązanie do klasyki literatury, z drugiej – osobisty manifest głoszący prymat dzieła rozumianego jako suma opisów i analiz dążących do pewnej konkluzji.
Bohater książki rekonstruuje własne życie poprzez mniej lub bardziej udane próby rozszyfrowywania nazwisk osób zapisanych na stronach notesu. Pojawiają się kolejne postaci, dialogi, wspomnienia. Przestarzały rekwizyt, jakim jest ów notes, wprowadzony zostaje tu w kontrze do współczesnej supremacji wirtualnych form kolekcjonowania znajomych i przyjaciół, szerzej znanych pod nazwą „media społecznościowe”.
U Myśliwskiego gromadzenie informacji odbywa się w sposób dystyngowany, jest rozpisane w czasie. Przechodzimy od tematu do tematu, od jednej postaci do drugiej, poddajemy się żywiołowi narracji. Towarzyszymy refleksjom krawców, szewców, skargom niekochanych kobiet. Jeden wątek daje początek drugiemu, skończona historia rozpoczyna następną, a jednak, mimo wielości doświadczeń i punktów widzenia, świat z powieści nie narzuca się, pozwala na uczestnictwo czytelnika, które charakteryzuje raczej zaciekawienie aniżeli znużenie mentorstwem, tezą.
Efekt asocjacyjnego domina uświadamia przy tym banalną, wydawać by się mogło, prawdę, że istniejemy zawsze w opowieści, że życie jest realne o tyle, o ile pozwala się biografizować, ujmować w ciągi zapisanych sytuacji. Ale dla literatury ta czysta opowieść ma o wiele donioślejszy wymiar. Zakłada istnienie czytelnika towarzyszącego, który zadaje pytania, prowokuje współudział w procesie tworzenia. Taki odbiorca gotowy jest ponieść wysiłek związany ze śledzeniem fabuły, z ustalaniem relacji zachodzących pomiędzy bohaterami. Wbrew wszechobecnej unifikacji gustów, na przekór rzeczywistości ułatwionej, powieść Myśliwskiego walczy bowiem również o poznawczą różnorodność. „Gotowizna zawojowała świat” – konstatuje w pewnym momencie krawiec Radzikowski, narzekając na brak klientów. Stawką „ostatniego rozdania” jest więc także odzyskiwanie świata, który – inaczej niż ten gotowy – „staje się” na oczach czytelnika. „Staje się” – to znaczy, że jest w nim miejsce na oryginalność i nieprzewidywalność, jak w tej powieści.
Wiesław Myśliwski, Ostatnie rozdanie, Znak, Kraków 2013

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]