Dogmat

Nie ma żadnych wczesnych śladów zainteresowania śmiercią Matki Pana Jezusa.

Reklama

Dogmat

Dogmat

09.08.2021
Czyta się kilka minut
Nie ma żadnych wczesnych śladów zainteresowania śmiercią Matki Pana Jezusa.
Ks. Adam Boniecki / FOT. GRAŻYNA MAKARA
N

Najstarsza wzmianka na ten temat pochodzi z 375 r. Wtedy święty Epifaniusz z Salaminy – wczesnochrześcijański pisarz, biskup na Cyprze – przyznaje, że nie jest świadkiem pierwotnej tradycji, która miałaby sięgać Apostołów. Stwierdza też zresztą, że nie posiada wyraźnej odpowiedzi. Nie wie, czy Maryja umarła, czy została pogrzebana: „Pismo Święte zachowało zupełne milczenie z powodu transcendencji cudu (...) co do mnie, nie ośmielam się o tym mówić, obracam tę sprawę w myślach i milczę”.

Sobór efeski (431 r.) i ogłoszenie przezeń Maryi Matką Boga (Theotokos) ściąga uwagę na ciało Maryi i daje początek idei uwielbienia jej ciała w niebie. W połowie VI w. święto 15 sierpnia przyjmuje nazwę „zaśnięcia Maryi”. Od końca V stulecia powstają apokryfy o „przejściu Maryi”, a w jednym z nich zostaje opisane zabranie Maryi z jej duszą do nieba, potem zaś także z ciałem. W VIII w...

4575

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

pojawiły się po dostrzeżeniu możliwości ideologicznego i komercyjnego wykorzystania tej postaci, ważne są daty - ten kościół właśnie w tym czasie dostał możliwość ekspansji i robienia interesów, ruszyła machina produkująca na tony opowieści, komentarze, dogmaty i świątki, interes kręci się po dziś dzień

3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. (Wj 20, 3-5)

...ale cóż to za argumenty wobec potęgi panowania i blasku mamony, nieprawdaż ;)

Taki satyryczny rysunek widziałem, który doskonale objaśnia brak wzmianki w Piśmie Świętym na rzeczony temat. Otóż, jadący na osiołku Józef i podążająca piechotą za nim Maryja w niejakim oddaleniu, na pustyni spotyka ziomka. Dokąd tak się śpieszysz Józefie, powiada. Ano Maryja dostała bóli porodowych, na porodówkę z nią jadę. Mniej więcej tyle o roli kobiet w tych igrzyskach, wszak to męskie igrzyska nieprawdaż. Kult Maryi też należy do naszych męskich igrzysk, jakby kto miał wątpliwości. Doskonale wpisuje się w nasz męski punkt widzenia.

To by was komsomołki od Lampart za członka do siebie wzięły.

Ksiądz Adam zna odpowiedź, ale tak jak Epifaniusz ostrożnie wyznaje: "co do mnie, nie ośmielam się o tym mówić, obracam tę sprawę w myślach i milczę”. Może Epifaniusz obawiał się klątwy i stosu, czego obawia się dzisiaj ksiądz Adam? Można zgadywać, że była to świadoma strategia oddania kościoła przed nowymi zagrożeniami sekularyzacji Matce Jezusa a raczej w ręce wiernych odpowiednio manipulowanych i fanatycznie oddanych mnożącym się kultom różnych Matek Boskich od Jasnogórskiej począwszy i nadawaniu nowo powstałym kościołom wezwań tejże obrończyni a raczej fanatycznych czcicieli obrazu swojej lokalnej Matki Boskiej rozsławionej legendami o cudowności obrazka w ramce aby ściągać do niego pielgrzymów z odpustowymi srebrnikami.

Ładne zakończenie. Próba zrozumienia całego zdarzenia w jego własnym kontekście. Szkoda tylko, że idee ogłoszenia dogmatu nie są tak explicite, co można dziś zauważyć w pobożności wielu wiernych. Maryja jest bardziej pół bogiem, a może nawet bogiem, któremu należy składać ofiary niż człowiekiem. Chyba czasami mądrość starożytnych, którzy zachowali milczenie, i pozostawienie tych spraw Panu Bogu i temu co przyniesie wieczność jest roztropniejszą drogą życia chrześcijańskiego.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]