Autor artykułu powołuje się m.in. na następujące wydawnictwa: ks. W. Bukowiński “Do moich przyjaciół" i “Wspomnienia z Kazachstanu" oraz zbiorowe opracowanie o księdzu “Spotkałem człowieka. Ks. Władysław Bukowiński w pamięci wiernych i przyjaciół". Z tych właśnie książek zaczerpnąłem powyższe sprostowania. Jakże więc autor artykułu te prace przestudiował?
Czemu ma służyć przeciwstawienie tak różnych, a spokrewnionych postaci? Czy wybielaniu jednego, a oczernianiu drugiego? Czy gwoli sensacji? Problem złego brata i dobrego nie jest nowy, wystarczy sięgnąć do Starego Testamentu. Rozumiem, że postać księdza jest znana, a jego przyrodniego brata nie. Mimo to budzi mój sprzeciw poświęcenie więcej uwagi działalności funkcjonariusza UB, aniżeli działalności człowieka o niebywałej świętości, o którego proces beatyfikacyjny czynione są starania.
JAN IWASZKIEWICZ (Kraków)
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














