Do Mariana Stali o marnowaniu szans

Marian Stala w "TP" (25/07) z pozycji liberalnego ironisty ocenia moje wypowiedzi w tekście o mecenasie Janie Widackim opublikowanym przez "Rzeczpospolitą". Proponuje mi napisanie "serialu kryminalnego o ciemnych stronach III RP".
Czyta się kilka minut

Spróbuję więc, przypominam jednak, że będzie to serial dokumentalny. Najpierw była tragiczna śmierć Stanisława Pyjasa, a dwa miesiące później utopił się jedyny świadek, który mógł i chciał w śledztwie zeznawać - Stanisław Pietraszko. Potem za PRL-u i w III RP było kilka śledztw, umorzonych, bo paru ministrów nie zgodziło się na odtajnienie ubeckich archiwów. Mnie zagadka tych dwóch śmierci nie daje spokoju. Mecenas Widacki zagadkę rozwiązał już dawno. On mianowicie wie, że "bezpieka nie zabiła Pyjasa, bo jego śmierć nie była im do niczego potrzebna", a "działacze SKS-u na trupie Pyjasa robią kariery." Takie wypowiedzi Widackiego prof. Stali nie bulwersują i byłby kontent, by w dalszym ciągu scenariusz tego serialu mógł pisać jedynie mecenas Widacki.

I jeszcze jedna sprawa. Marian Stala przywołując teksty Stefana Kisielewskiego sugeruje, że mógłby i dzisiaj pisać o reżimowych dziennikarzach. Otóż, wielce szanowny Panie Marianie, Mistrza Kisielewskiego charakteryzowała suwerenność myślenia i odwaga. Gdy wspominam tamte dni, a przecież już wtedy spotykaliśmy się w Gołębniku, nie mogę sobie przypomnieć, by Pan wtedy jakkolwiek komentował wypowiedzi reżimowych dziennikarzy, którzy w duchu dzisiejszych wypowiedzi Widackiego pisali do organizatorów czarnych juwenaliów "ciszej nad tą trumną." Czy Pan wtedy przypadkiem nie zmarnował jakiejś szansy? A może i wtedy przyjął Pan wygodną pozycję "historyka poezji z poczuciem naiwnej, profesorskiej bezsilności."

Danuta Skóra

PS.

Panie Profesorze, miesiąc temu na ścianie w Gołębniku wmurowana została tablica poświęcona Stanisławowi Pyjasowi, gdzie decyzją Senatu UJ zapisano słowa - "zamordowany przez SB". Niech Pan tam czasem zaprowadzi studentów i opowie im o swoim koledze.

OD AUTORA:

Bardzo dziękuję za dobre rady.

MARIAN STALA

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2007