Reklama

Długa śmierć socjalizmu

Długa śmierć socjalizmu

08.08.2007
Czyta się kilka minut
Krysnia i Tita. Fot.Autor
2

27 kwietnia, piątek

Kuba istnieje naprawdę, już to wiem, bo zobaczyłam na własne oczy.

Senora Ana z mojej casa paricular (pokoju wynajmowanego w prywatnym domu), miła pani koło sześćdziesiątki, pokoik maciupci, ale czysty. Blisko uniwersytet, biblioteka i targ z owocami. Dzielnica Vedado, ponoć dobra, jak mówią gospodarze, cała w ruinach. W pokoju telewizor Sony, cztery programy, lodówka Samsung. Wszędzie wiadomości o przygotowaniach do obchodów pierwszomajowych.

28 kwietnia, sobota

Rano śniadanie z gospodynią, załatwianie formalności, wymiana waluty na dworcu autobusowym. Oprowadza mnie jej córka o imieniu Krisnia. Pracuje na uniwersytecie jako socjopsycholog. Jej praca polega na opiece nad sprzętem w akademikach oraz uczeniu studentów poszanowania zdobyczy rewolucji. Po moim wyjściu z domu pojawia się...

19832

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]