Reklama

Diagnoza dla bogatych. Listy czytelniczek i czytelników

Diagnoza dla bogatych. Listy czytelniczek i czytelników

20.06.2022
Czyta się kilka minut
Magda Wolna
T

TP” 20/2022

Diagnoza dla bogatych

Cieszę się, że w „Tygodniku” ukazał się artykuł o kobietach w spektrum autyzmu („Taka grzeczna dziewczynka” Eweliny Burdy). Chciałabym odnieść się do wypowiedzi pani Ewy Furgał, która mówi, że „system diagnostyczny wciąż nie jest idealnie dopasowany”. Prawda wygląda znacznie gorzej: dorosłym jest bardzo trudno uzyskać diagnozę. W państwowym systemie ochrony zdrowia jest to w praktyce niemożliwe, ale nawet w sektorze prywatnym ledwie garstka psychiatrów ma wystarczającą wiedzę, by móc diagnozować autyzm u dorosłych. W dodatku trzeba mieć na taką diagnozę sporo pieniędzy – np. u jednej ze specjalistek konsultacje kosztują 300 zł za godzinę, a podejrzewam, że nie kończy się na jednym spotkaniu. By uzyskać diagnozę psychologiczną zespołu Aspergera, musiałam wydać ponad tysiąc złotych, a jestem ubogą osobą. Na diagnozę psychiatryczną nie było mnie stać, a bez niej nie mogę się ubiegać np. o orzeczenie o niepełnosprawności.
JT

„TP” 22/2022

Nestorzy na pomoc

Na okładkowe pytanie dotyczące pomocy psychologicznej – „kto nam pomoże w trudnych czasach” – moja odpowiedź brzmi: nestorzy. Chodzi o odpowiednio przygotowanych ludzi na emeryturze, pełniących dyżury, na które każdy mógłby przyjść i porozmawiać o swoich problemach. Dlaczego emeryci? Bo mają czas i doświadczenie życiowe.

Należałoby poprosić o zgłoszenie się chętnych, a następnie zorganizować dla nich szkolenie z podstaw komunikacji, poradnictwa psychologicznego, rozwiązywania konfliktów itp. Być może w ramach Szkoły Nestorów, przeznaczonej dla osób powyżej 60. roku życia, które chcą wykorzystać swój wolny czas na rozwiązywanie problemów i wspomaganie rozwoju osób młodszych. Szkoła ta mobilizowałaby seniorów do pracy nad sobą i zdobywania nowych kompetencji, zwłaszcza umiejętności empatycznego wysłuchania, udzielania pomocy oraz rozpoznania potrzeby skierowania do odpowiedniego specjalisty, np. psychologa lub psychoterapeuty – bo nestoring nie zastępowałby oczywiście fachowego wsparcia, a tylko je uzupełniał.

Funkcję, o jakiej piszę, ludzie starsi pełnią od dawna w swoich rodzinach. W trudnych czasach warto ją może sformalizować i rozszerzyć.
TOMASZ

Tak łączy „Tygodnik”

Mieszkamy z żoną w Pile, jesteśmy czytelnikami „TP” od ośmiu lat. W naszej parafii kilka lat temu pojawił się emerytowany ksiądz, który odprawiał niekiedy msze w zastępstwie „etatowych” kapłanów. Bardzo nam się podobały jego kazania – były mądre, obrazowe, przemawiały do serc. Sam ks. Ryszard robił na nas bardzo dobre wrażenie – chcieliśmy się z nim jakoś zapoznać, ale długo nie było ku temu sposobności.

Pewnego razu żona spotkała ks. Ryszarda na spacerze. Wyraziła naszą sympatię dla niego, a także przypuszczenie, że... musi czytać „TP”. Potwierdził, nie dowierzając: jest stałym czytelnikiem i prenumeratorem „Tygodnika”. Co więcej, od listonosza dowiedział się, że oprócz niego na osiedlu jest jeszcze jeden prenumerator. Od tamtej pory był bardzo ciekaw, kim jest ta osoba.

Od przypadkowego spotkania zaczęła się nasza przyjaźń. Widujemy się regularnie, zwykle dyskutując na różne tematy i omawiając bieżące wydarzenia oraz m.in. artykuły z „TP”.

W ten sposób „Tygodnik” łączy ludzi i pokolenia.
ROBERT

To nie GUS

W artykule pt. „Bobrodzieje” („TP” 22/22) Adam Robiński podaje w wątpliwość jakość publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny danych dotyczących populacji bobra europejskiego (Castor fiber) w Polsce. Uprzejmie informujemy, że źródłem tych danych nie są badania GUS, lecz szacunki dokonywane przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.
WYDZIAŁ WSPÓŁPRACY Z MEDIAMI GUS

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]