Według ankiety przeprowadzonej w 2012 r. przez Benenden Healthcare Society w ciągu życia przeciętny Brytyjczyk doznaje ponad 9,5 tys. drobnych urazów, wliczając w to upadki, otarcia naskórka, zacięcia przy goleniu czy oparzenia. Średnio trzy razy w ciągu roku ten sam przeciętny Brytyjczyk, przewracając stronę gazety lub przeglądając dokumenty, niespodziewanie przecina skórę papierem.
Skaleczenia papierem: jak poważny to uraz?
O dotkliwości tego urazu nikogo nie trzeba przekonywać – początkowe delikatne szczypanie przeradza się w kilkudniowe tortury i ilekroć poczujemy się komfortowo wykonując codzienne czynności, rana boleśnie o sobie przypomina. Nieproporcjonalny do obrażeń ból związany jest najprawdopodobniej z niewielkim rozmiarem rany, wąskiej, choć na tyle głębokiej, że odsłania zakończenia nerwowe skóry, które niepokryte zwyczajowym skrzepem, ciągle są pobudzane.
Badań naukowych na ten temat jednak brakuje. Sam mechanizm urazu również nie został należycie przebadany. Każdy obcujący na co dzień z papierem zauważył, że atakuje on znienacka i nie zawsze – tylko niektóre rodzaje papieru w określonych okolicznościach przecinają skórę.
Skaleczenia papierem najczęstsze wśród czytelników prasy
Trójka fizyków z Duńskiego Uniwersytetu Technicznego opublikowała pod koniec sierpnia pracę, w której przebadano różne zmienne – grubość papieru, kąt cięcia oraz nacisk, określając i dzieląc konstelacje zmiennych na trzy kategorie w zależności od efektu: „cięcie”, „wyginanie” papieru i „wgniatanie” skóry (a właściwie używanej w badaniu żelatyny).
Przy odpowiednio niewielkim kącie cięcia prawie każdy rodzaj papieru stanowi zagrożenie, ale największe ryzyko pojawia się przy papierze gazet i magazynów grubości od ok. 50 do 70 mikrometrów (w badaniu testowano papier „Science”, „Nature” i duńskiego dziennika „Information”).
Jak unikać skaleczeń papierem?
Cienkie chusteczki oraz grubszy papier biurowy i fotograficzny mają zdecydowanie niższe ryzyko uszkodzenia skóry. Z kolei kąt pomiędzy powierzchnią a ostrzem gazety większy niż 20 stopni stanowił bezpieczną dla palców granicę.
Duńscy naukowcy poszli także krok dalej. Korzystając z opracowanych wzorów stworzyli plastikową maczetę, z uchwytem na papier w miejscu ostrza. Narzędzie przecinało mięso, owoce i warzywa.
Czytelników korzystających z papieru prosimy o szczególną ostrożność przy przewracaniu kolejnych stron lub wybór wersji cyfrowej Tygodnika Powszechnego.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















