Szanowni Państwo,
Mam prawie 50 lat. Wychowywałam się na Tygodniku Powszechnym, podobnie moi bliscy.
Nigdy nie wątpiłam i jestem głęboko przekonana, że o lepszych orędowników wiary i myśli Kościoła katolickiego niż ksiądz Adam Boniecki bardzo trudno. Jego mądrość i autorytet są dla mnie świadectwem teg,o co chciałabym widzieć w moim Kościele: zgodności z Ewangelią i poszanowania innych ludzi, czasem tej samej, czasem innej wiary, umiejętności dostrzegania i odwagi zabierania głosu w sprawach trudnych. Za to wszystko najserdeczniej Księdzu Bonieckiemu dziękuję.
Ogromnie smuci mnie decyzja Marianów. Smuci i martwi, bo świadczy o tym, że ich receptą na problemy współczesności jest zatrzaśnięcie drzwi przed światem. Tylko czy świat się tym zmartwi? Pewnie nie. Może lepiej byłoby znaleźć w sobie odwagę księdza Bonieckiego i uczyć się od niego. Księdzu Adamowi Bonieckiemu życzę wytrwałości, której daje wyraz całym swoim życiem, aktywnej obecności w przestrzeni publicznej i dużo zdrowia.
Życzę też Redakcji, żeby Tygodnik Powszechny pozostał orędownikiem Kościoła dialogu w (nieustająco) trudnych czasach. Bardzo jesteście potrzebni.
z wyrazami szacunku,
Anna Kostera-Pruszczyk
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













