Czy likwidacja Funduszu Kościelnego ma sens i szansę na realizację?

Nie pierwszy raz lewica wykorzystuje Fundusz Kościelny do mobilizacji swoich szeregów. Tyle że Fundusz to rzeczywiście archaiczna i uzależniająca Kościoły od państwa instytucja, którą należałoby zastąpić nowocześniejszym rozwiązaniem.
Czyta się kilka minut
Konferencja prasowa lewicy konferencji prasowej Lewicy na temat Świeckie panstwo i dofinansowanie instytucji kościelnych // Fot. Tomasz Jastrzębowski / REPORTER
Konferencja prasowa lewicy konferencji prasowej Lewicy na temat Świeckie panstwo i dofinansowanie instytucji kościelnych // Fot. Tomasz Jastrzębowski / REPORTER

Przedstawicielki lewicy – ministra rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i kandydatka partii na prezydenta Magdalena Biejat – zaprezentowały projekt ustawy, który zakłada likwidację Funduszu Kościelnego. Wedle ich pomysłu połowę składki emerytalnej i zdrowotnej opłacałby duchowny, a resztę instytucja kościelna, do której należy. Członkom zakonów klauzurowych i misjonarzom składkę emerytalną w pełni pokrywałby Kościół. Obecnie robi to państwo, które opłaca też 80 proc. składek duchownych niepracujących na etacie. Na Fundusz Kościelny przeznaczono w tym roku z budżetu państwa 275,7 mln zł. Korzysta z niego 189 Kościołów i związków wyznaniowych.

Próby likwidacji Funduszu Kościelnego

Katolicka Agencja Informacyjna przypomniała, że od 2004 r. w Sejmie pojawiło się już osiem projektów likwidacji Funduszu Kościelnego, które koszty ubezpieczeń duchownych przerzucały na stronę kościelną. Wnoszone były one głównie przez lewicę, zwykle w czasowym sąsiedztwie wyborów. Wszystkie zostały odrzucone na wczesnych etapach legislacyjnych. Artykuł 22 konkordatu stwierdza, że nowe regulacje w sprawach finansowych mają być uzgadniane przez wspólną komisję kościelno-rządową. Jednostronne działania rządu mogą więc zostać podważone.

Finansowanie wspólnot religijnych w Polsce

Fundusz Kościelny to instytucja archaiczna, która powstała w 1950 r. jako rekompensata za przejęte dobra kościelne, a w rzeczywistości finansowała walkę z Kościołem. W 2013 r. rządząca koalicja PO-PSL przygotowała projekt zastąpienia go 0,5 proc. asygnatą podatkową na rzecz wybranej wspólnoty religijnej. Utknął on na etapie konsultacji społecznych – okazało się, że asygnata nie wystarczy na finansowanie składek Kościołom mniejszościowym. Z podobnym problemem zmaga się komisja wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, przygotowująca nowe rozwiązanie. Dofinansowanie wspólnot religijnych przez państwo wydaje się więc nieuniknione. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 14/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Z Funduszem Kościelnym na wybory