Reklama

Ładowanie...

Czekając na Starzyńskiego

24.06.2013
Czyta się kilka minut
Czy Warszawa da się lubić? Zapewne, jeśli patrzy się na nią wyłącznie przez pryzmat liczby klubów i ogródków, nie tylko kawiarnianych. Jest ich istotnie dużo, coraz więcej, bo na tym polu Warszawa żyje. Na innych, niestety, zamiera i brzydnie.
W

Wieczór zmienia perspektywę. Na lepszą. Jak ładnie, myślimy dojeżdżając do centrum. Od ciemnego nieba odcinają się rozświetlone kolumny kilkudziesięciopiętrowych drapaczy chmur. Jest ładnie, bo ciemność i feeria świateł ukrywają wszystko, co w dzień aż nadto bije w oczy: nagromadzenie szkaradnych wieżowców, mnogość billboardów, brzydotę, bałagan, zaniedbanie, brak harmonii. Nie ma się co oszukiwać: ścisłe centrum Warszawy, wokół Dworca Centralnego i Pałacu Kultury, to kwintesencja szpetoty.

MIASTO, KTÓREGO NIE MA

Uprzedzę kontrargument: są w Warszawie miejsca piękne. Ale, po pierwsze, wychwalać Trakt Królewski z przyległościami czy znakomite przedwojenne dzielnice – Saską Kępę, Stary Żoliborz, Ochotę, Górny Mokotów – to „oczywista oczywistość”. Po drugie, rządzący Warszawą przez ostatnie 20 lat do tego piękna nie przyłożyli ręki. Najwyżej niczego nie...

7260

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]