Czechy i Słowacja: blisko i spokojnie

Za tydzień, w środę 24 października, druga część nowego cyklu dobrze mieć sąsiada
Czyta się kilka minut
Polsko-słowacki słupek graniczny. Babia Góra w Beskidzie Żywieckim / Fot. Adrian Spula / REPORTER
Polsko-słowacki słupek graniczny. Babia Góra w Beskidzie Żywieckim / Fot. Adrian Spula / REPORTER

W Polsce od wielu lat trwa fascynacja Czechami: modne jest czeskie kino, puby, literatura, podróże do Czech – zakochaliśmy się nie tylko w Pradze, także malownicze czeskie miasteczka coraz częściej goszczą Polaków. W mniejszym stopniu odkryliśmy Słowację, jednak zimą słowackie stoki wypełniają się polskimi miłośnikami białego szaleństwa, a latem wędrujemy po Tatrach i uświadamiamy sobie, że te góry już nas nie dzielą: po wejściu naszych krajów do Unii Europejskiej to „wspólne góry”, przeszłością są uzbrojeni wojskowi strzegący granic.

Współpraca polsko-czeska a także polsko-słowacka jest dynamiczna: potrafimy wspólnie działać na płaszczyźnie międzynarodowej – to m.in. Polska i Czechy były pomysłodawcami programu Partnerstwa Wschodniego, stworzonego z myślą o modernizowaniu i przyciąganiu krajów Europy Wschodniej do Unii Europejskiej. Co rusz pojawiają się też drobniejsze inicjatywy społeczne: polskie, czeskie i słowackie organizacje pozarządowe organizują wspólne projekty – młodzi ludzie spotykają się na pokazach filmowych, dyskusjach o kinie i teatrze. Polacy i Słowacy razem renowują zabytkowe kościoły. Dlatego tytuł kolejnego dodatku z cyklu „Dobrze mieć sąsiada” brzmi „Czechy i Słowacja – blisko i spokojnie”.

Być może także przykład tej „bliskości i spokoju”, czyli symbiozy z naszymi południowymi sąsiadami, może być „lekcją sąsiedztwa”, podpowiedzią, jak układać sobie relacje z krajami, z którymi nie udało nam się przepracować pewnych trudnych tematów: historycznych, społecznych, politycznych? Być może dobre stosunki międzynarodowe buduje się inwestowaniem w dyplomację społeczną?

Przyjrzyjmy się zatem społecznym, a także podejmowanym przez organizacje pozarządowe inicjatywom polsko-czeskim i polsko-słowackim, i zastanówmy się, czy w podobny sposób nie możemy zacząć współpracować z Wilnem czy Moskwą. Przecież przyjaźń polsko-czeska też wymagała wybaczenia sobie grzechów historycznych (choćby sporów o Śląsk Cieszyński czy polskiej interwencji w Czechosłowacji w 1968 r.), być może dziś również nie byłoby tej przyjaźni, gdyby nie piękna karta współpracy polskich i czeskich dysydentów.

W dodatku polscy, czescy i słowaccy publicyści oraz analitycy postarają się także odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób można dopełnić współpracę Warszawy z Pragą oraz Bratysławą? Czego nam brakuje? Jakie książki należy przetłumaczyć i wydać po obydwu stronach granic, ile kilometrów dróg wybudować i jakie inicjatywy polityczne zrealizować?

W dodatku m.in.

Katarzyna Kobylarczyk o tym, jak Polacy i Słowacy wspólnie odnawiają kościoły i ratują nietoperze


Bartek Dobroch Tatry – góry, które łączą
Łukasz Grzesiczak Jak powstała polsko-czeska szkoła fotografów
Janusz Okrzesik Czym była i jest Solidarność Polsko-Czesko-Słowacka
Andrzej Grajewski, Petruška Šustrová, Marek Żółtowski: Polacy, Czesi, Słowacy oceniają wspólną współpracę

W następnych wydaniach:
7 listopada – Ukraina i Białoruś: w poczekalni Europy
21 listopada – Rosja: zastój władzy, przebudzenie społeczeństwa
5 grudnia – Litwa: czy to jeszcze przyjaźń?


Dwa tygodnie temu 10 października ukazał się dodatek: NIEMCY: wspólnie dla Europy zobacz w sieci www.tygodnik.com.pl/sasiedzi

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2012