Chłopiec jedzący czereśnie

Julianowi
Czyta się kilka minut

1.
chłopiec jedzący czereśnie
z papierowego worka
w młodych ciemnościach czerwca
na połamanej ławce
w dzikim parku
to ja

jeszcze go czasem widzę
choć mrok [pod drzewami] powoli gęstnieje
(a wciąż nie zapalają się latarnie)
zacierają się rysy twarzy
blednie plama letniej wiatrówki
ulatnia smak czereśni
i zapach czerwca

2.
ten zgarbiony mężczyzna
w ciemnym oknie
na wprost zachodu
wpatrzony w otchłań parku
zmęczonego upałem
to ja

w przemoczonym worku
z brązowego papieru
kończą się czereśnie
nad kasztanami
kołuje nietoperz

3.
patrzymy sobie w oczy w ciemności,
jemy czereśnie, po wargach spływa krew

ja w parku
i ja w oknie
ty w oknie
i ty w parku

jemy czereśnie
krztuszę się pestką
chciałbym tak wiele powiedzieć
mam tyle pilnych słów
znam nie tylko wszystkie twoje pytania,
ale również,
w nagłym rozbłysku
ostatniego odbicia zachodu,
przypominam sobie
wszystkie odpowiedzi

ale słowa roztapiają się w ciemności
nie rozpoznają nawzajem
czereśnie się kończą

4.
ty wyciągasz w poblaskach zachodu rękę
przykładasz ją do czoła i wychylasz się w ciemność
ale ja
wypluwam ostatnią pestkę i odchodzę
ale ty
zamykasz powoli okno i cofasz się w krąg światła

Sopot, Upiec 1999 - grudzień 2001

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 12/2003