Jeśli spełnią się prognozy, które opublikował Bank Światowy, będzie to najsłabszy rok najszybciej rosnącej gospodarki świata od 1989 r.
W ostatnich dekadach Chiny przyzwyczaiły świat do komunikatów o wzroście PKB na poziomie 8–10 proc. rocznie (jak i do tego, że oficjalne dane z Pekinu nie są w pełni wiarygodne). Prognozę BŚ potwierdzają jednak same władze: gospodarka Chin hamuje.
Po latach wzrostu opartego na taniej produkcji na eksport, Pekin chce ożywienia popytu wewnętrznego. Partia stymulowała go dotąd olbrzymimi wydatkami publicznymi, które częściowo – w formie pensji – trafiały do kieszeni Chińczyków, zwiększając też ich siłę nabywczą. W efekcie, jak szacuje Institute of International Finance, łączne zadłużenie Chin wzrosło do poziomu około 300 proc. PKB i Pekin musi znaleźć tańszy sposób. Partia nie wyklucza więc, że uruchomi pierwsze w dziejach kraju programy socjalne dla wybranych grup społecznych. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















