Brud za paznokciami

Scot Bower, protestancki misjonarz, zafascynowany jest świętymi. Poznał ich dzięki pracy z różnymi grupami wyznaniowymi, poczynając od Kościoła katolickiego, przez prawosławie po wiele odłamów tradycji protestanckiej.
Czyta się kilka minut

O sobie i o genezie książki mówi tyle: "Zajmując się pracą misyjną w Europie Wschodniej, wraz z moją żoną Misty oraz dwójką naszych kochanych dzieci, często uświadamiam sobie, jak bardzo jesteśmy osamotnieni. Jednak poznawanie opowieści o miejscowych świętych pomaga zachować zdrowy rozsądek, a w trudnych chwilach dodaje sił do dalszej pracy - nie darmo w Liście do Hebrajczyków święty Paweł mówi o »mnóstwie świadków«, którzy mają nas zachęcać do wytrwałego biegu. Oni to, święci, pomagają zachować pokorę, kiedy odzywa się w nas głupia duma i zaczynamy myśleć, że jesteśmy kimś niezwykłym, że stanowimy dla współczesnego Kościoła pionierski przykład. Święci przypominają, że przed nami były wielkie tłumy wiernych - mężczyzn i kobiet - i że to dzięki ich przykładowi możemy teraz poruszać się po wydeptanych ścieżkach. Są darem, który uczę się cenić".

Widać, że święci są dla niego ważni, życiowo ważni. "Świętych - pisze - często przedstawia się z piękną złotą aureolą, która wyróżnia ich spośród tłumu. Tego typu »wyróżnianie« nie jest jednak korzystne, gdyż stwarza dystans pomiędzy nimi a »zwykłymi« ludźmi. Być może życiorysy świętych byłyby jeszcze bardziej niezwykłe, gdyby owi herosi wiary stali się nieco nam bliżsi. Decydując się dostrzec w nich ludzi i identyfikując się raczej z ich ułomnościami, możemy pełniej podziwiać ich odwagę i zdecydowanie, zdyscyplinowanie i śmiałość. Staram się nie patrzeć na aureole, lecz szukać raczej brudu za paznokciami czy zmarszczek na twarzy".

"Święci" obejmują dzieje Kościoła do wieku XII, czyli od uczniów Apostołów po św. Franciszka z Asyżu. Autor przyznaje, że to, co spisał, było "wielokrotnie opowiadane". Mówca zaś musi umieć swoją opowieścią przykuć uwagę słuchaczy, tekst mówiony nie może gubić się w dygresjach, nie może zawierać zbyt wielu dat, musi być tak skonstruowany, by słuchacz zapamiętał istotę. Taka też jest ta niewielka książka. Może chwilami irytować skrótowe przedstawianie spraw bardziej złożonych lub po prostu pewne uproszczenia, przeplatanie legendy z historią, nuta subtelnego moralizatorstwa. Jednak te zabiegi nie fałszują historii. Przeciwnie, legenda lub cytat z apokryfu wprowadzają w duchowy klimat epoki. Miał rację ten, kto powiedział, że prawdziwa historia Kościoła to nie historia instytucji, władzy, urzędów, ale dzieje świętych.

Scot Bower, Święci, przeł. Jerzy Wolak, Kraków 2010, Wydawnictwo WAM

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2011