Reklama

Ładowanie...

Błąd Romea

02.11.2010
Czyta się kilka minut
Bogusław Wójcik, bioetyk: Chociaż za oznakę śmierci uznajemy obumarcie całego mózgu, przyparci do muru przyznajemy, że tak naprawdę liczy się tylko świadomość. Rozmawiał Michał Bardel
M

Michał Bardel: Historia Romea i Julii potoczyłaby się inaczej, gdyby chłopiec nie popełnił błędu i nie uznał ukochanej za umarłą. Czy współczesna medycyna ma narzędzia pozwalające uniknąć tego typu pomyłek?

Bogusław Wójcik: Romeo znalazł się w wyjątkowej sytuacji: stres i emocje mogły istotnie wpłynąć na jego błędną decyzję. Jednak nawet gdyby był medykiem, prawdopodobnie nie potrafiłby dostrzec, że Julia żyje, ponieważ nieodczuwalne stały się oznaki tego życia - oddech i bicie serca. Na poziomie fikcji, gdy śmierć bohaterów stanowi element pozwalający wzmóc napięcie, dramaturgia podobnego zdarzenia wygląda inaczej niż w życiu. Jeżeli uświadomimy sobie jednak, że jeszcze w XIX w. ludzie panicznie obawiali się pochowania żywcem, to "problem Romea" staje się czymś przerażającym.

W wiktoriańskiej Anglii powstawały pomysły, by...

18628

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]