Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Biografia Jerzego Zawieyskiego

Biografia Jerzego Zawieyskiego

02.07.2012
Czyta się kilka minut
O pierwszym tomie „Dzienników” Zawieyskiego napisał Lektor, że jest to „świetna kronika epoki Października” i „autoportret autora, pisarza, niepolityka wśród polityków”.

„Dziennik” jest jednak nie tylko spisywaną niemal dzień po dniu kroniką, jest też znakomitą prozą.

Zawieyski mówił mi kiedyś, jak wielką przywiązuje wagę do tych zapisków. Że są dla niego także ćwiczeniem się w trudnej sztuce zwięzłego opisu spotkanych ludzi, rzeczy i zdarzeń. Namawiał i mnie do pisania takiego dziennika. On tę sztukę doprowadził do perfekcji. Siedemset stronic „Dziennika” z lat 1955-59 czyta się jednym tchem.

Autentyzm zapisków Zawieyskiego sprawia, że po lekturze wchodzi on niepostrzeżenie do grona naszych znajomych, wręcz ludzi bliskich. Pragniemy dowiedzieć się o nim jeszcze więcej. Pomocą okazuje się książka Marty Korczyńskiej; polecam ją jako dopełnienie lektury „Dziennika”. Poznajemy czas i świat, w którym Zawieyski się kształtował, w którym żył, ludzi, którzy wywarli na niego wpływ, i mnóstwo informacji o nim samym, co w sumie daje obraz człowieka: artysty, społecznika, pisarza, polityka, chrześcijanina, obraz niepozbawiony elementów dramatycznych. Korczyńska pisze o Zawieyskim rzetelnie, a zarazem z szacunkiem. Nie ma u niej tego, co razi w wielu biografiach – skłonności do sensacyjnych smaczków, dywagowania o sprawach intymnych, których nikt nigdy nie będzie w stanie ani zrozumieć, ani rzetelnie opisać.

Wyrazem szacunku autorki jest np. lakoniczność opisu nawrócenia pisarza, wydarzenia, które miało zaważyć na całym jego dalszym życiu: „W najbliższej przyszłości miało być jeszcze Powstanie, czekały obozy koncentracyjne. W tym czasie Zawieyski przeżył swoje nawrócenie, miało ono miejsce podczas mszy świę¬tej odprawianej przez ks. Jana Zieję w kaplicy sióstr urszulanek na Powiślu 11 lutego 1942 roku. Było ono, jak sam wyznał, wstrząsem i olśnieniem. Wtedy dokonało się ostateczne wewnętrzne samookreślenie pisarza. Jego konwersja nie miała w sobie nic z mody, nie wynikała z koniunktury, była na przekór i wbrew dziejącej się rzeczywistości”... I tyle.

Obszerny przypis autorka poświęciła – jak to określa – „pogłosce” o homoseksualizmie Zawieyskiego. Odkrywa, że pojawiła się ta pogłoska u schyłku lat 50., i nie wyklucza, że „przyczyniła się do niej SB, pragnąc zdyskredytować Zawieyskiego jako działacza katolickiego”. Podsumowując swoje dociekania, pisze: „co do tematu homoseksualizmu pisarza, nie chodzi o to, żeby zaprzeczać czy potwierdzać, ale o to, aby nie pisać nieprawdy i nie tworzyć bytów ponad miarę (nie doprawiać komuś »gęby«) w tak delikatnej materii, jaką jest czyjeś życie intymne”. Z wielkim respektem traktuje też śmierć pisarza i tworzone wokół niej sensacyjne niekiedy hipotezy. „Osoby najbliższe wykluczyły możliwość samobójstwa, podkreślając jego religijność – w ostateczności godzono się na wersję nieszczęśliwego wypadku. W poruszających tę kwestię publikacjach (bardzo nielicznych) warianty dotyczące ostatnich chwil jego życia są różne i pełne niedomówień”.

Książka Korczyńskiej, znacznie obszerniejsza niż rzeczowy wstęp prof. Andrzeja Friszkego do „Dzienników”, jest nieocenionym, wręcz koniecznym przewodnikiem po nich.

Marta Korczyńska, Jerzy Zawieyski. Biografia humanistyczna. 1902–1969, Toruń 2011, Wydawnictwo Adam Marszałek.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodził się 25 lipca 1934 r. w Warszawie. Gdy miał osiemnaście lat, wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów. Po kilku latach otrzymał święcenia kapłańskie. Studiował filozofię na Katolickim...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]