Białoruś: marsz Chińczyków

Czas na rewolucję na Białorusi?

06.07.2015

Czyta się kilka minut

Dwustu chińskich robotników z fabryki tektury w Dobruszu (wschodnia Białoruś) wyruszyło w minionym tygodniu piechotą do najbliższego dużego miasta, Homla. Zamierzali dostać się do Mińska, do chińskiej ambasady.

Był to protest przeciwko niewypłacaniu im pensji – prawdopodobnie zakończony sukcesem, bo po negocjacjach marsz przerwano.

Władze zabezpieczały przemarsz. Kolumnę eskortowała milicja, OMON i przedstawiciele Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, co przy takim samym proteście Białorusinów byłoby pewnie niemożliwe.

Wydarzenie było jednak zgrzytem w ważnych dla Aleksandra Łukaszenki stosunkach z Chinami, które w białoruską gospodarkę wpompowują miliony dolarów. Białorusi taka współpraca przynosi (złudne) poczucie finansowego bezpieczeństwa; dla Chin – to największe tego typu przedsięwzięcie w Europie.

Protest Chińczyków miał również wpływ na białoruską opozycję demokratyczną. Niektórzy publicyści przekonują, że to sygnał do mobilizacji przed jesiennymi wyborami prezydenckimi.

– Protest pokazał, że reżim Łukaszenki nie jest wieczny ani jednolity. Władza nie wiedziała, jak zareagować na demonstrację. Upadł mit, że na Białorusi protestuje wyłącznie prozachodnia opozycja, a władza jest doskonale zorganizowana – mówi „Tygodnikowi Powszechnemu” Franciszak Wiaczorka, dziennikarz Radia Swoboda.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Dziennikarz, autor wywiadów. Dwukrotnie nominowany do nagrody Grand Press w kategorii wywiad (2015 r. i 2016 r.) oraz do Studenckiej Nagrody Dziennikarskiej Mediatory w kategorii "Prowokator" (2015 r.). 

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2015